W męskiej brodzie jest więcej zarazków niż w psiej sierści?

To może być zaskakująca wiadomość dla panów, którzy posiadają brodę. Zdaniem naukowców ze szwajcarskiej kliniki Hirslanden mogą oni nosić w swoim zaroście niebezpieczne dla zdrowia mikroorganizmy. Potwierdzeniem tego mają być badania opublikowane w czasopiśmie naukowym „European Radiology”. Ich pierwotnym celem było sprawdzenie, czy istnieją higieniczne przeszkody, by ludzie i psy byli badani za pomocą tego samego skanera MRI. Naukowcy bardzo się zdziwili, gdy zauważyli, że na skanerze to brodaci mężczyźni mają więcej bakterii niż psy.

Stąd postanowiono pobrać próbki 18 mężczyzn z brodą w wieku od 18 do 78 lat i sierści 30 psów. Okazało się, że u każdego mężczyzny zauważono wysoką liczbę bakterii. Szczególnie zadziwiającym faktem jest to, że u 7 z nich znaleziono bakterie stanowiące zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. W przypadku psów dużą liczbę drobnoustrojów zaobserwowano u 23 osobników, zaś u pozostałych 7 była ona umiarkowana.

Zadbaj o brodę jak o sierść psa

Warto jednak spojrzeć na powyższe badania z pewnym dystansem. Przede wszystkim ilość przebadanych mężczyzn jest zbyt mała, aby można było ją uznać za reprezentatywną dla całej męskiej populacji. Ci mężczyźni mogą mieć po prostu problemy z higieną osobistą.

Wartość powyższych ustaleń kliniki Hirslanden podważył Keith Flett, założyciel organizacji Beard Liberation Front, która zajmuje się promowaniem zarostu. Twierdzi, że badanie jest dobrym przykładem strachu wielu ludzi przed osobami noszącymi brodę. Dodał również, że zarost sam w sobie nie jest niehigieniczny i można znaleźć wiele nieprzyjemnych rzeczy, gdy wyciągnie się wymazy chociażby z włosów i dłoni ludzi. Dlatego najprostszym sposobem na uniknięcie drobnoustrojów w naszej brodzie jest dbanie o nią. Jak to robić? Już wkrótce dowiesz się na elleman.pl!