Chociaż o wypaleniu wiemy już od lat 70-tych XX wieku, Światowa Organizacja Zdrowia dopiero w tym roku dodała ten problem do swojej Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób. Według Christiny Maslach istnieją 3 składniki zawodowego wypalania się: emocjonalne wyczerpanie, depersonalizacja (poczucie bezduszności, bezosobowości, cyniczne patrzenie na innych ludzi, obniżenie wrażliwości wobec innych) oraz obniżenie oceny własnych dokonań (poczucie marnowania czasu i wysiłku na swoim stanowisku pracy).

Syndrom burnout to wynik stresu występującego na skutek przepracowania. Nigdy nie powinniśmy lekceważyć skutków zdrowotnych długotrwałego stresu. Może on przyczynić się do takich nieprzyjemnych zjawisk, jak choroby układu krążenia, nadciśnienia, udaru mózgu czy depresji.

CZYTAJ TEŻ: Jesz dużo śmieciowego jedzenia? Możesz nie mieć dzieci!

W takim razie, co trzeba zrobić przy zapobiec wypaleniu? Zrezygnować z pracy? Jak sobie poradzić z wypaleniem, gdy faktycznie już nas dopadło? Najpierw zwróćmy uwagę na znaki ostrzegawcze.

Objawy wypalenia i znaki ostrzegawcze

Wypalenie zawodowe nie pojawia się nagle. To nie kwestia jednego złego dnia, po którym wszystkiego nam się odechciewa. To kumulacja chronicznego stresu, który jest z nami od wielu miesięcy, czy nawet lat. A jak doskonale wiadomo, stres zwiększa poziom adrenaliny i kortyzolu (hormonu stresu). Oprócz negatywnego wpływu na ciało, hormony te mogą wpływać na to, jak myślimy, powstrzymując nas od dokładnego postrzegania sytuacji, co oczywiście tylko nas stresuje.

W tym stanie łatwo utknąć w pętli negatywnego myślenia. Nie pomaga fakt, że te hormony zaburzają nasz sen, co tylko dodatkowo zwiększa stres. W takim trybie dość szybko można dobić do punktu krytycznego. Jednak bez względu na to, jak się czujemy, ważne jest, abyśmy nie zaczynali samoleczenia za pomocą fast foodów lub alkoholu, ponieważ to tylko pogorszy sytuację.

Co w takim razie można zrobić? Warto zająć się swoimi odczuciami jak najszybciej, bowiem coraz większy nacisk na siebie może przynieść tylko złe rezultaty.

Jak poznać, że nie potrzebujemy jedynie przerwy?

To dość zasadnicze pytanie. Potrzeba nam tygodnia wolnego, czy też musimy przemyśleć swoją ścieżkę kariery i wybory życiowe? Przede wszystkim stwierdzenie „jestem po prostu zestresowany” nie jest wymówką. Tak, jestem zestresowany. To jest problem. Jeśli możesz przyznać się do tego, to da się z tym coś zrobić.

Stres to rzecz jasna nieuchronna część bardzo wymagającego życia, które większość z nas prowadzi. Od czasu do czasu musimy spodziewać się trudniejszych momentów i stanów. Jeżeli intensywność, wszechobecność i czas trwania tych chwil i uczuć nie opuszcza nas nawet po dłuższych wakacjach, to wiadomo, że mamy do czynienia z wypaleniem. Wolne od pracy nie zmniejszy naszego niepokoju. Trzeba cofnąć się o krok i ponownie ocenić swoje samopoczucie.

Jak zapobiegać wypaleniu?

Na początek najlepiej jest oszacować obciążenie pracą i ocenić, co można oddelegować. Oprócz tego trzeba spróbować lepiej zarządzać swoim czasem, ograniczając przeglądanie stron internetowych i korzystanie z mediów społecznościowych. To sprawi, że poczujemy większą kontrolę nad swoim dniem. I nie bójmy się poprosić kogoś o wsparcie w razie potrzeby. Jak w każdej dziedzinie życia, taki ruch może okazać się kluczowy.

Wyznaczanie granicy

Zawsze miejmy na uwadze swoje granice pracy i starajmy się ich nie przekraczać. Chodzi o komfortowe dla nas godziny pracy. Trzeba upewnić się, że zachowujemy równowagę między pracą a życiem osobistym. Musimy także wiedzieć, jaki jest dla nas „dostateczny” status i dochód. Jeśli tego nie będziemy wiedzieć, to staniemy się nadmiernie zależni od zewnętrznych wymagań, opinii, i oczekiwań innych osób, które będą mówić z własnego doświadczenia. Osób, które w większości przypadków stawiają swoje potrzeby na pierwszym miejscu.

Nie zawsze słuchajmy samych siebie

Starajmy się być konsekwentnie świadomi tego, co myślimy i czujemy. Część stresu prawdopodobnie pochodzi z naszych własnych schematów myślenia. Skłonność do czarnowidztwa (wyolbrzymione przekonania, że ​​jesteśmy bezradni) i oszukiwania samego siebie (myślenie, że nie jesteśmy dobrzy w tym, co robimy) może gwałtownie zwiększyć stres w pracy.

Unikajmy przepracowania

Należy pamiętać, że status, osiąganie celów, pieniądze i władza, które mogą pochodzić z pracy, mogą być również bardzo uzależniające z powodu tego, że dostarczają nam dopaminy. Jeśli są to elementy wkomponowane w zrównoważone życie, to nie ma czym się martwić. Ale trzeba uważać, bo nagle można znaleźć się w sytuacji, w której ścigamy powyższe cele pomimo rosnącego stresu.

Znajdź coś znaczącego poza pracą

Dobry sen, hobby, pomaganie innym ludziom, działania grupowe, spędzanie czasu na zewnątrz, czy ćwiczenia – wszystko to pomoże osiągnąć i utrzymać równowagę psychologiczną i fizyczną, która dobrze poradzi sobie ze stresem w pracy i pozwoli uniknąć wypalenia.

CZYTAJ TEŻ: Poranny seks: oto powody, dla których powinieneś robić to częściej!

Koniec końców, nie jesteśmy w stanie całkowicie uniknąć stresu związanego z pracą. To normalne, że czasem czujemy się zmęczeni i zniechęceni do wszystkiego. Ważne jest jedynie, byśmy nie lekceważyli tego stanu do momentu, w którym dochodzi ostatecznie do wypalenia. A jeśli już do tego doszło, to warto zastosować powyższe sposoby, które generalnie są solidnym przyczynkiem do zmiany naszego dotychczasowego życia. W końcu dążymy do tego, by być szczęśliwym i zdrowym.