W pierwszej dziesiątce głosowania na czarną owcę światowego sportu, które przeprowadziła angielska stacja znalazło się aż siedmiu piłkarzy. Co ciekawe, pierwsze miejsce zajął Luis Suarez, który oprócz świetnych umiejętności piłkarskich znany jest również z tego, że ... kilka razy pogryzł obrońców przeciwnych drużyn. Ostatni raz urugwajczyk zatopił zęby w swojej ofierze podczas mundialu w 2014 roku, a jego ofiarą był Giorgio Chiellini.

Zestawienie może o tyle dziwić, że dopiero na trzecim miejscu znalazł się Mike Tyson. Bokser znany był ze swojej kryminalnej przeszłości, częstego zażywania narkotyków i nieczystych metod podczas walk. Raz przecież odgryzł przeciwnikowi ucho! Inny pięściarz, Floyd Mayweather również znalazł się niespodziewanie nisko - a przecież sam nie ukrywa, że jest złym człowiekiem. 

Kto jeszcze znalazł się w zestawieniu? Czwarte miejsce zajął Jose Mourinho, który bardzo często dopuszcza się wielu złośliwości, ale to nic w porównaniu z Diego Costą, który zajął miejsce za nim. Napastnik Atletico gra bardzo nieczysto, lecz co można powiedzieć o Royu Keane, który zajął dopiero 10-te miejsce? Pamiętamy przecież, że pomocnik swoim bestialskim wejściem zakończył karierę Halanda, którego nabawił takiej kontuzji, że ten zmuszony był do zawieszenia butów na kołku. Zresztą, sprawdźcie sami:

A wy jak oceniacie wybór widzów ESPN? Zmienilibyście kolejność, a może dodali kogoś innego?