Można powiedzieć, że Rolex Daytona stał się w przeciągu kilku ostatnich lat jednym z najbardziej poszukiwanych zegarków wśród kolekcjonerów. Wystarczy przypomnieć, że właśnie ten model należący do Paula Newmana sprzedał się dwa lata temu na jednej z nowojorskich aukcji za niewyobrażalne 17,8 mln dolarów. Swoją własną Daytonę posiada także Justin Bieber.

CZYTAJ TEŻ: Kanye West i jego wyjątkowy zegarek. Jego historia sama w sobie jest niecodzienna

Od paru dobrych lat wiadomo, że Bieber lubuje się w produktach szwajcarskiej marki. Widziano go już ze złotym Day-Date II oraz Datejust II ze stali nierdzewnej. Jednak to wykonana z 18-karatowego złota Daytona robi chyba największe wrażenie. Koperta tego czasomierza jest nad wyraz zgrabna, bo ma średnicę 40 mm. Model posiada złoty bezel ze skalą tachymetru, tarczę wysadzaną diamentami oraz złotą bransoletę oyster zakończoną klamrą Oysterlock i systemem mikroregulacji Easylink.

Zegarek napędzany jest przez mechanizm 4130. Jak pisze Rolex na swojej stronie, ten kaliber zbudowany jest ze zdecydowanie mniejszej ilości elementów niż standardowe chronografy, co potęguje jego solidność i precyzję. Podobnie jak w przypadku wszystkich mechanizmów Rolex Perpetual, 4130 jest certyfikowanym szwajcarskim chronometrem. Mechanizm jest wyposażony w sprężynę włosową Parachrom, zapewniającą większą wytrzymałość na wstrząsy i wahania temperatury.

Koniec końców za to cacko trzeba zapłacić 37 tys. euro, co na nasze daje ok. 158 tys. zł. Jednak dla Biebiera taki wydatek nie jest raczej niczym szczególnym. W końcu Kanadyjczyk zarabia ogromne sumy za sprawą świetnej sprzedaży płyt, wyprzedanych tras koncertowych, a nawet za swój merch. Można stawiać, że w swoim życiu kupi jeszcze niejednego Rolexa.