Zapewne każdy kto interesuje się nawet pobieżnie piłką nożną słyszał o sadze transferowej Roberta Lewandowskiego z Realem Madryt, która trwała przez dłuższy czas. Spekulacji nie było końca, ale ostatecznie polski napastnik nie trafił do hiszpańskiego klubu. Jednak „Królewscy” w grudniu 2013 roku przygotowali dokument, w którym zawarto wszystkie szczegóły przejścia „Lewego” na Santiago Bernabeu. Właśnie poznaliśmy jego treść dzięki portalowi Onet.

Lewandowski mógł liczyć na sześcioletni kontrakt, który obowiązywałby do 30 czerwca 2020 roku. Za sam podpis Polak zarobiłby 10,9 mln euro brutto. Za każdy sezon gry w Realu mógł liczyć na 8,6 mln euro brutto. Onet ujawnił, że była też druga umowa – związana z wykorzystaniem 50 proc. praw do wizerunku Lewandowskiego. Po jej podpisaniu piłkarz dostałby 1,9 mln euro brutto jednorazowej premii. Każdego roku obowiązywania umowy Real płaciłby również piłkarzowi 1,5 mln euro brutto.

Jak podaje Onet, Lewandowski łącznie za 6-letni kontrakt dostałby 75,5 mln euro, ale jest haczyk – musiałby zapłacić od tego aż 52-procentowy podatek. To sprawiłoby, że „Lewy” nie byłby nawet w gronie trzech najlepiej zarabiających piłkarzy klubu. Umowa zakładała też jeszcze jeden ciekawy punkt – gdyby kapitan naszej reprezentacji chciał wcześniej zerwać umowę, to musiałby zapłacić 150 mln odszkodowania. Rzecz jasna tę kwotę mógłby zapłacić za niego klub, który chciałby go kupić. Czyli tyle wynosiłaby kwota odstępnego.

Lewandowski nie mógł podpisać dokumentu w tamtym czasie, bowiem miał obowiązujący kontrakt z Borussią Dortmund. Piłkarz mógł podpisać umowę z drugą drużyną dokładnie na pół roku przed końcem kontraktu z obecnym klubem. W tym przypadku do wygaśnięcia kontraktu z Borussią było więcej niż pół roku. Inna sprawa, że Lewandowski już był wtedy słownie dogadany z Bayernem Monachium. 1 stycznia 2014 r. miał złożyć podpis na umowie z Bawarczykami i ogłosić, że za 6 miesięcy przejdzie do najbardziej utytułowanego klubu niemieckiego.

Cezary Kucharski, były menedżer „Lewego”, cytowany przez Onet powiedział, że piłkarz bardzo chciał iść do Realu. Ostatecznie tego nie zrobił, bo u „Królewskich” zapewne miałby rolę rezerwowego dla Karima Benzemy. To wszystko wyszło mu na dobre, bo w monachijskim klubie Lewandowski wspiął się na wyżyny swoich umiejętności. Real jeszcze kilka razy próbował walczyć o naszego napastnika, ale ten temat jest od dawna zamknięty.

CZYTAJ: Robert Lewandowski: jak wyglądały początki jego kariery? Kilka faktów z życia RL9, których dotąd nie znaliście

ZOBACZ TEŻ: Niesamowite osiągnięcie Cristiano Ronaldo. Jest pierwszym piłkarzem, który tego dokonał

ELLE MAN POLECA: Od amatora do zawodowca - jak zacząć uprawiać profesjonalnie piłkę nożną