EZ-GO to prototyp elektrycznego współdzielonego pojazdu autonomicznego. Słowo współdzielony oznacza, że auto działa podobnie jak autobus czy metro. Pasażerowie mogą dosiadać się do niego na trasie. Jak wskazuje sama nazwa, samochód nie wymaga kierowcy. W środku znajdują się jedynie miejsca dla pasażerów. Dzięki szerokiej platformie mogą korzystać z niego osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich.

Wizualnie auto nasuwa skojarzenia z modelami, który widzieliśmy w filmach science fiction jak „Blade Runner” czy „Raport mniejszości”. EZ-GO nie ma klasycznych drzwi, lecz szeroką wysuwaną rampę, która pojawia się po otwarciu przedniej części. We wnętrzu pasażerowie mogą podziwiać miasto za sprawą przestronnego oszklonego dachu lub przeszklonych ścian bocznych.

CZYTAJ TEŻ: „Carmen” - elektryczny samochód w stylu retro. Kiedy na ulicach?

Samochód jest pojazdem autonomicznym czwartego poziomu. Oznacza to, że potrafi kontrolować odległość od samochodu jadącego z przodu, samodzielnie zmienia pasy i skręca na skrzyżowaniach. Jest również w stanie połączyć się z centrum kontroli w przypadku nieprzewidzianego zdarzenia drogowego. Maksymalna prędkość, jaką osiąga EZ-GO, wynosi 50 km/godz. Choć to dopiero prototyp, to Renault, producent EZ-GO ma poważne plany względem swojego dzieła.

– Jest jednocześnie pojazdem i usługą. Umożliwia wyruszenie w drogę ze stacji wynajmu lub miejsca zlokalizowanego przez aplikację. Jest alternatywą dla prywatnych samochodów i zbiorowego transportu publicznego. Tak może wyglądać przyszłość transportu – reklamują pracownicy biura prasowego Renault.

Ekspozycja autonomicznego auta Renault EZ-GO na pl. Defilad towarzyszy finałowi konkursu na zaprojektowanie miejsca przesiadkowego z infrastrukturą dla takich pojazdów. Póki co wiadomo, że Renault zapowiedziało 15 samochodów z elementami autonomicznymi do 2022 roku.

CZYTAJ TEŻ: Oto pierwszy polski elektryczny samochód do rallycrossu