Living Seawall to najnowszy projekt szwedzkiego przedsiębiorstwa motoryzacyjnego, o którym do tej pory pisaliśmy w zupełnie innym kontekście. Teraz jednak marka postawiła zacząć kojarzyć się nie tylko z najnowszymi modelami S 60 4 czy XC 90, lecz także z walką o czystość morskich wód. Głównym celem projektu Living Seawall jest zapewnienie alternatywy dla tradycyjnych, gładkich linii brzegowych Sydney, które wpływają negatywnie na różnorodność życia morskiego, a przez to bezpośrednio na czystość wody.

Co to jest Living Seawall?

Szwedzka marka nad swoim projektem Living Seawall pracowała razem z Instytutem Nauk Morskich w Sydney (Sydney Institute of Marine Science) oraz Laboratorium Projektowania Rafy (Reef Design Lab). Naukowa burza mózgów doprowadziła wszystkie trzy instytucje do opatentowania zupełnie nowej metody na biodywersyfikację wód. Na czym polega zatem wspomniany Living Seawall?

Living Seawall to nic innego jak tylko żywy wał nadmorski składający się z 50 sześciokątnych płyt. Płyty te wykonano z odpornego na warunki morskie specjalnego, białego betonu, wzmocnionego włóknami plastiku z recyklingu. Dzięki zainstalowaniu ich na gładkich ścianach australijskiego nadbrzeża, zatoka Sydney będzie monitorowana pod względem tego, jak wał wpływa na różnorodność biologiczną i czystość wody. Pozwoli na to fakt, że płyty imitują strukturę korzeni mangrowców – naturalnego siedliska ostryg, małży, pąkli i innych, a przez to działających jak naturalne filtry wody.

Volvo ratuje planetę

Dlaczego Volvo zdecydowało się zaangażować w ten projekt? Odpowiedź znajdujemy na stronie szwedzkiej marki:

Co minutę jedna ciężarówka plastiku zostaje wyrzucona do morza. Ponad połowa linii brzegowej Sydney to sztuczne tworzywa. Tętniące życiem ekosystemy zostały zniszczone przez plastik i zastąpione wałami nadmorskimi. By wspomóc walkę z plastikiem, Volvo Ocean Race prowadzi sprzątanie plaż na całym świecie. Niestety, plastiku w oceanach jest tyle, że, według naukowców, całkowite usunięcie go nie jest już możliwe. Zburzenie wałów morskich również nie jest osiągalne. Zażegnanie kryzysu środowiskowego wymaga nowoczesnego, wielopłaszczyznowego myślenia.

Marka zapewnia na swojej stronie, że Living Seawall to nie jedyna pro-ekologiczna inicjatywa, w którą się włączyła. Koncern zapowiada też usunięcie plastikowych opakowań jednorazowego użytku z biur, siedzib, wydarzeń promocyjnych i stołówek do końca roku. Do 2025 roku marka zamierza też wyprodukować przynajmniej milion samochodów elektrycznych. Mamy nadzieję, że spora ich część znajdzie nabywców w Polsce. A Living Seawall okaże się na tyle efektywnym rozwiązaniem, że już wkrótce żywy wał nadmorski zobaczymy też m.in. w Gdańsku, Gdyni i Sopocie!