Choć udział gier mobilnych w rynku zwiększa się z roku na rok, to tytuły dostępne na najpopularniejsze platformy, czyli Androida i iOS są przez społeczność graczy traktowane nieco po macoszemu i postrzegane przeważnie jako odmóżdżające „klikacze”. Po porażce konsoli PS Vita i wycofaniu się Sony z tego sektora jedynym „poważnym” graczem pozostaje Nintendo ze swoją konsolą Switch. Wygląda jednak na to, że ta sytuacja może ulec zmianie, bo o kawałek mobilnego tortu postanowiła zawalczyć firma, która na grach zdecydowanie się zna.

Oto Steam Deck

Chodzi oczywiście o Valve, czyli firmę odpowiedzialną za stworzenie i rozwijanie Steama – największego i najpopularniejszego sklepu z grami na komputery osobiste. Jej najnowsze dzieło, czyli przenośna konsola Steam Deck to pomysł, na widok którego można zapytać „dlaczego dopiero teraz?”. Na pierwszy rzut oka sprzęt wygląda jak kopia wspomnianego Nintendo Switch – po bocznych stronach ekranu znajdują się panele z przyciskami oraz gałkami analogowymi, a na górnej krawędzi znalazło się miejsce dla kolejnych czterech przycisków (dwóch bumperów i dwóch spustów). Analogicznie jak w przypadku Switcha, sprzęt ma otrzymać stację dokującą, dzięki czemu będzie można podłączyć go do telewizora.

Pomysł na urządzenie jest prosty. Steam Deck ma umożliwić granie w gry przypisane do konta na, jakżeby inaczej, Steamie. Biorąc pod uwagę fakt, że w tym sklepie można kupić praktycznie każdą grę, jaka ukazuje się na PC (od tej reguły istnieją pewnie nieliczne wyjątki), to potencjalni nabywcy nie będą musieli się martwić o dostępność tytułów. Do tego należy dodać, że zapisy gier będą synchronizowane w chmurze, zatem nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozpocząć rozgrywkę na komputerze, a następnie kontynuować ją poza domem na Steam Decku (lub odwrotnie).

Co ciekawe, zaraz po zapowiedzi sprzętu pojawiły się głosy, że będzie można odpalić na nim nie tylko gry z biblioteki Steama (choć o to będzie zdecydowanie najłatwiej), ale również te z Epic Games Store, a także Xbox Game Pass.

A co w środku?

Sercem urządzenia jest procesor stworzony przez AMD, dzięki któremu ma być możliwe „uruchomienie niemal wszystkiego, co można uruchomić na PC”. Producent umieścił w nim również 16 GB pamięci RAM. Jeśli zaś chodzi o pamięć wewnętrzną, to będzie można wybierać spośród trzech wariantów, co będzie miało przełożenie na cenę:

  • 64 GB eMMC - 1899 zł
  • 256 GB NVMe SSD - 2499 zł
  • 512 GB „high-speed” NVMe SSD - 3099 zł

Ekran urządzenia będzie miał przekątną 7 cali i będzie wykonany w technologii LCD z odświeżaniem na poziomie 60 Hz. Bateria ma wystarczyć – oczywiście w zależności od wymagań danego tytułu i wyboru opcji graficznych – na od dwóch do ośmiu godzin zabawy.