SSC Tuatara to supersamochód napędzany przez 5,9-litrowym silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem. Jego maksymalna moc osiągana na biopaliwie E85 wynosi aż 1750 KM. Już te atrybuty pokazują, że jest to potężne auto, lecz jego możliwości przerosły oczekiwania. Samochód prowadzony przez brytyjskiego kierowcę wyścigowego Olivera Webba pojechał ostatnio na publicznej drodze rekordowe 331 mil na godzinę, czyli aż 532,7 km/h.

Dotychczasowy i także nieoficjalny rekord należał do Bugatti Chiron Super Sport 300+. Tamto auto pojechało 490,484 km/h. Czemu nieoficjalny? Bugatti wykonało jedynie przejazd w jedną stronę. Przepisy wymagają, żeby przejazdy odbyły się w przeciwnych kierunkach, a ostateczny wynik jest średnią z obu. Stąd oficjalnym rekordzistą do tej pory był samochód Koenigsegg Agera RS z wynikiem 447,2 km/h. Można powiedzieć, że Tuatara wprost zmasakrował osiągniecie Agery sprzed trzech lat.

SSC przejechał w jedną stronę 301,07 mil na godzinę, czyli 484,53 km/h, zaś w przeciwnym kierunku uzyskał 331,15 mil na godzinę, czyli wspomniane wyżej 532,7 km/h. Średnia dała wynik 316,11 mil na godzinę – 508,7 km/h.

W rozmowie z „Top Gear” Webb powiedział, że w lepszych warunkach SCC Tuatara mogła pojechać jeszcze szybciej. „Boczne wiatry to jedyne, co uniemożliwiło nam uświadomienie sobie limitów tego auta– przyznał. Poniżej możecie zobaczyć wideo z przejazdu:

ZOBACZ: Audi e-tron Sportback – elektryczny wilk syty i sportowa owca cała?

CZYTAJ TEŻ: Skoda Superb iV Plug-in Hybrid – wyższy poziom ekologii?

TAKŻE O BMW: Albo grubo, albo wcale, czyli najpotężniejsze SUV-y na rynku