Trymer do brody na wakacyjnym poligonie

Zakup właściwego sprzętu do męskiej pielęgnacji nie jest prosty. Dlatego już na samym początku warto zastanowić się, jakie funkcje będzie spełniać urządzenie, które zamierzamy kupić. Jeśli szukamy sprzętu, aby zadbać o brodę i włosy, warto wybrać trymer z grzebieniami, który pozwoli na stylizację krótkiej, średniej i długiej brody a także włosów. Jeśli urządzenie ma dbać o nas wielowymiarowo, zadbać o brodę, włosy i ciało, najlepszym rozwiązaniem będzie wielofunkcyjny zestaw. Tego rodzaju urządzenia w komplecie posiadają wiele wymiennych nakładek, dzięki czemu łączą w sobie możliwości trymera do brody, nosa, uszu oraz golarki do ciała. W moje ręce trafił niedawno trymer do zarostu i włosów BT 7040 wraz z towarzyszącymi mu akcesoriami. Czy można sobie wyobrazić lepszy czas na jego testowanie niż właśnie lato?

Niedługo przed wakacjami 2019 marka Braun wprowadziła na rynek nowe trymery i zestawy wielofunkcyjne, które wyróżnia technologia AutoSense, czyli funkcja dostosowania mocy do gęstości zarostu, 100 minutowy czas działania i w pełni metalowe ostrza. W zestawie od Braun „10w1” - oprócz wielu końcówek - znalazłem też ładowarkę w podstawce i etui podróżne, które przez ostatnie kilka tygodni przydawało się podczas zarówno dłuższych, jak i krótszych wypraw, wyjazdów i wypadów.

Braun „10w1”- co w zestawie?

W zestawie, który testowałem, znajdują się 4 grzebienie, trymer do uszu i nosa, głowica do ciała, precyzyjna głowica do strzyżenia, golarka Gillette, szczoteczka do czyszczenia, etui i ładowarka w podstawce. No i element najważniejszy, czyli główny trymer BT 7040. Trymer ten posiada 4 regulowane grzebienie, a dzięki selektorowi długości oferuje aż 39 ustawień, przez co umożliwia nam skracanie zarostu co 0,5 mm! Rozwiązanie to okazało się o tyle wygodne, że za każdym razem pozwalało mi dobierać długość zarost zależnie od okoliczności, na które go przygotowywałem. Spotkanie biznesowe – 3 mm, wesele przyjaciół – 5 mm, weekend ze znajomymi – 7 mm, pierwszy dzień w pracy po urlopie – znowu 3 mm. Okolice grdyki i samą szyję mogłem za to idealnie wygolić za pomocą golarki Gillette, której używa też sam Robert Lewandowski. Zastanawialiście się, na czym polega sekret jego gładkiej brody i twarzy? No to już wiecie!

Technologia AutoSense -  na czym polega?

Najbardziej zaskakująca, ale i przydatna podczas testu trymera BT 7040 okazała się jego funkcja polegająca na zastosowaniu technologii AutoSense. To właśnie dzięki niej trymer dostosowuje swoją moc do gęstości brody. O tym, że metalowe ostrza trymera radzą sobie z każdym typem zarostu, przekonałem się, kiedy podczas jednego w lipcowych wypadów za miasto (pogoda w stolicy była średnia, najlepszy okazja na męski wyjazd na Mazury!) z urządzenia korzystałem nie tylko ja, ale także mój brat i dwóch moich przyjaciół. Każdy z nas nosi brodę i każdy z nas ma zupełnie inny zarost. Trymer bez zarzutu poradził sobie zarówno z moim średnio gęstym zarostem, jak i dość intensywną, wilkołaczą niemal szczeciną moich kolegów. Higienę użytkowania zachowaliśmy dzięki temu, że trymer można myć pod bieżącą wodą. Nie mieliśmy też większego problemu z jego intensywną eksploatacją. Naładowane urządzenie działa podobno przez 100 minut (!), choć mam nieodparte wrażanie, że czasami służyło nam znacznie dłużej. Kto by jednak liczył czas na wakacyjnym poligonie?

W ramach wielofunkcyjnego zestawu „10w1” dostałem od Brauna też pozostałe akcesoria do pielęgnacji całego ciała, w tym nakładki, które pozwalają na przycinanie włosów w uszach i nosie. Z tych póki co nie odważyłem się skorzystać. Ich posiadanie daje mi jednak dość spore poczucie komfortu. Jeśli bowiem przyjdzie czas na przykaszanie tychże, wiem, że technologia AutoSense i w tej kwestii mnie nie zawiedzie.

Po kilku tygodniach używania urządzenia muszę przyznać, że trymer Braun BT 7040 zdał swój test polowy w terenie. Nie bez małej satysfakcji dodaje do listy moich ulubionych urządzeń do męskiej pielęgnacji!