Toyota Yaris Cross – skąd pomysł na takie auto?

Jeszcze kilkanaście lat temu rynek motoryzacyjny prezentował się naprawdę prosto. Nowi właściciele aut mogli wybierać pomiędzy wygodnymi sedanami, długimi i pakowanymi kombi i hatchbackami, które miały być pierwszą odpowiedzią na zapotrzebowanie na miejskie auta. Jednak ten względny spokój nie trwał długo. Jak każdy rynek, tak samo motoryzacji nie znosi stagnacji. Szybko okazuje się, że pojawiają się nowe pokolenia klientów, którzy mają zupełnie inne oczekiwania niż ich poprzednicy. W wyniku właśnie takiego działania na rynku pojawiły się ogromne SUVy – samochody stworzone dla odbiorców przywiązanych do tezy, że przestrzeni wewnątrz auta nigdy za wiele. Kolejnym krokiem była obserwacja, że coraz więcej osób szuka samochodów, które będą duże optycznie, ale jednocześnie będzie się dało sprawnie poruszać nimi w mieście. To właśnie wtedy producenci samochodów odkryli, że ten paradoks da się osiągnąć podnosząc samochodowe zawieszenie. 

Na rynku z miejsca pojawiło się kilkanaście modeli tzw. crossoverów, które miały idealnie pasować do upodobań kobiet lubiących jeździć w wysoko postawionych samochodach i mężczyzn, którzy cenią sobie nieco bardziej sportowy charakter i zwartą konstrukcję pojazdów. W tym miejscu możemy ostatecznie przejść do naszego dzisiejszej bohatera tekstu, czyli zupełnie nowego modelu od Toyoty – Yaris Cross.

Jeśli jesteście choć trochę zainteresowani motoryzacją to z pewnością nie trzeba wam przedstawiać „starszego brata" naszego dzisiejszego bohatera, czyli modelu Yaris. To klasyczne małe auto miejskie swoją premierę miało w 1999 roku, co oznacza, że niedawno dobiło do dwóch dekad istnienia. Małe, kompaktowe, ale jednocześnie pojemne i przede wszystkim bezpieczne. To cechy, które od początku istnienia Yaris go definiowały. Inżynierowie Toyoty zastosowali bardzo sprytny manewr – po co tworzyć nowe auto od postaw skoro można wprowadzić niewielkie, ale znaczące zmiany do już istniejącego i cenionego modelu? Tak powstał Yaris Cross. Samochód, który z jednej strony swoją sylwetką przypomina modele stworzone z myślą o eksploracji i przeżywaniu przygód, a z drugiej wciąż wyróżnia się na tle konkurencji bezpieczeństwem, dobrym zarządzaniem przestrzenią i niezwykłą oszczędnością jazdy. 

Toyota Yaris Cross – co podobało nam się najbardziej?

Właśnie od oszczędności w trakcie jazdy, chciałbym rozpocząć akapit o naszym zdaniem największych zaletach tego modelu. Za każdym razem, gdy wsiadam do zupełnie nowego modelu zastanawiam się, czego od niego oczekuję. W sportowych kabrioletach chcę poczuć emocję i adrenalinę, w wielkich terenówkach poczucie, że nic mnie nie zatrzyma. Wsiadając do Yarisa Cross chciałem poczuć, że da się podróżować za darmo. 

Kiedy przeczytałem zapewnienia konstruktorów, że model Yaris Cross jeżdżący w oparciu o hybrydową jednostkę Hybrid Dynamic Force 1.5 bez trudu osiąga wartość 4,4 l/100 km byłem zaskoczony. Pamiętajmy, że mówimy o samochodzie, który nie jest typowym „miejskim mikrusem". To auto ma równie dobrze sprawdzić się w weekendowej wycieczce za miasto. W praktyce okazało się, że wyniki przedstawiane przez markę są naprawdę realne, czego najlepszym dowodem jest fakt, że udało mi się je osiągnąć bez konieczności wyłączenia wszystkich „zbędnych" funkcji. 

Mamy też ciekawostkę dla miłośników benzynowych sliników. W gamie miejskiego SUV-a znalazła się również benzynowa, wolnossąca jednostka Dynamic Force 1.5 o mocy 125 KM. Dynamiczny silnik może być łączony z manualną, 6-stopniową skrzynią biegów lub bezstopniową, automatyczną Multidrive S. 

Drugi aspekt warty podkreślenie to (nietypowo) wymiary auta. Jeśli szukacie modelu, który będzie sprawiał wrażenie dużego, ale w trakcie jazdy będzie zamieniał się w zwinnego potworka to Yaris Cross może przypaść wam do gustu. Nowy model został oparty na platformie GA-B, która gwarantuje uniwersalność. Względem podstawowego Yarisa model Cross jest dłuższy o dokładnie 24 cm, które sprawiają, że mamy do czynienia optycznie sporo większym autem, które w praktyce porusza się tak samo. Na uwagę zasługuje też wysokość. 1595 cm daje gwarancję, że w środku zmieszczą się nawet wyższe osoby bez konieczności niewygodnego odchylania się w trakcie jazdy. A bagażnik?  397 litrów o regularnych kształtach i ze schowkiem pod podłogą to potwierdzenie, że Crossem można swobodnie wybrać się na wycieczkę poza miasto i nie trzeba będzie się ograniczać z bagażami. 

Toyota Yaris Cross – podsumowanie

Przyszedł czas na podsumowanie. Napisanie naszej opinii o nowym samochodzie w kilku zdaniach zawsze jest trudnym zadaniem. Trzeba wybrać to, co najważniejsze i stanowi esencję opisywanego modelu. Idąc tym tropem, możemy napisać: wygoda i oszczędność. Jeżdżąc nowym Yarisem Cross nie czuliśmy, że przemieszczamy się małym autem, ale gdy przychodziło do parkowania wystarczyło 3/4 miejsca, by swobodnie i bezpiecznie postawić samochód. Jednak tym, co naprawdę przykuło naszą uwagę była oszczędność. Jeśli szukacie auta, które sprawi, że jedynym kosztem przyjemnego czasu „za kółkiem" będzie wasz czas to z pewnością powinniście rzucić okiem na nową ofertę Toyoty.