Jednym z najpoważniejszych problemów współczesności, który rzutuje na przyszłość świata, jest kwestia komunikacji. W procesie patrzenia na świat przywykliśmy do wyjmowania tylko niektórych, interesujących nas elementów. To spowodowało, że utraciliśmy obraz całości. Jeśli korzystamy tylko z jednego źródła informacji – tylko jednej telewizji czy jednego portalu informacyjnego – otrzymujemy ciągle te same informacje, w tym samym tonie, zgodne z określoną opcją światopoglądową: polityczną lub religijną. Często są to zresztą opinie, a nie informacje. To daje odbiorcy iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa, ale zamyka go w informacyjnej bańce, w której obraz świata jest często zafałszowany lub wręcz nieprawdziwy. To jest poważne wyzwanie na przyszłość, jedno z moich zadań, ponieważ uważam, że socjolog ma obowiązek objaśniania ludziom świata. Nie odpowiadać, jak to lubią socjologowie: „To zależy”, ale dojść do sedna.

Niestety, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jak myślą ludzie. Inaczej myślą młodzi, inaczej starsi. Inaczej ci z wielkich miast, a inaczej ci z małych miasteczek na prowincji. Inaczej wierzący, inaczej ateiści. Generalizowanie jest obarczone ryzykiem błędu. Stąd tak poważne trudności w porozumieniu. To duże wyzwanie, jakie stoi przed zachodnią cywilizacją, ale bez obaw widzę ją w optymistycznych barwach. Być może pomaga mi w tym naukowa praktyka, która zmusza do definiowania zjawisk.

ELLE MAN myśli o przyszłości: SAMOTNOŚĆ W SIECI

Obawiamy się, że w przyszłości będziemy w Europie coraz bardziej samotni. Ale co to znaczy samotność? Jeśli o to zapytam, otrzymam setki różnych odpowiedzi. To słowo ma różne zakresy semantyczne w różnych językach. W angielskim rozpięte jest np. między „loneliness” a „solitude”. Między „żyję samotnie” a „jestem samotny” jest spora różnica. Dziś nie ma już starych panien ani starych kawalerów, są single. Czy ten proces będzie się pogłębiał? W dużych miastach tak, bo przestrzeń miejska temu sprzyja. Ludzie żyją samotnie, ale wspólnie wynajmują mieszkania. Idą do pracy, żeby być w grupie. Ci, którzy zajmują się pisaniem – robią to w kawiarniach, żeby mieć innych wokół. Samotność pogłębiają przeróżnej maści coachowie imówcy motywacyjni głoszący, że można osiągnąć to wszystko, czego się zapragnie. Że można pójść każdą drogą, jeśli się naprawdę zechce. Ludzie myślą, że to jest proste. A to być może największe z kłamstw współczesności. Wczorajsi coachowie są dziś psychoterapeutami i leczą ludzi ze skutków swoich manipulacji. Nie chodzi o to, żeby nie próbować pokonywać własnych ograniczeń. Ale nie można oszukiwać ludzi, że mogą wszystko. Zakres samotności bardzo się zmienia. Potrzeba bycia z innymi ludźmi pozostanie, mimo że więzy rodzinne ulegają dewaluacji.

ELLE MAN myśli o przyszłości: POWRÓT RELIGIJNOŚCI

Wiele wskazuje na to, że wciąż będziemy wspólnie obchodzić święta. Wbrew powszechnemu mniemaniu uważam, że Europa dawno nie była tak zanurzona w religijności jak obecnie. Oczywiście patrząc na pustoszejące na całym kontynencie kościoły, łatwo pomyśleć, że jest inaczej, ale duchowe poszukiwania nie ograniczają się przecież do uczestniczenia w mszy. I są obecnie bardzo intensywne. Z poszukiwania duchowości wynika też potrzeba altruizmu, bycia dobrym dla innych. Niestety, w dzisiejszej duchowości skupiamy się raczej na sobie. A religijność wymaga przecież wspólnotowego altruizmu.

ELLE MAN myśli o przyszłości: SZANSA W SZTUCZNEJ INTELIGENCJI

Co do losów naszej cywilizacji, jestem optymistą. Szansą są nowe technologie. Boimy się sztucznej inteligencji. Ale jak każdy lęk, ten także wynika po prostu z niewiedzy. Słyszymy, że sztuczna inteligencja zlikwiduje tysiące miejsc pracy. Ale jakie to są miejsca pracy? Te najbardziej niewdzięczne, np. kasjer w sklepie pracujący ciężko przez kilka godzin, często obrażany i poniżany. Sztuczna inteligencja zmusi człowieka do innej aktywności. Wraz ze sztuczną inteligencją nastąpi upowszechnienie dochodu gwarantowanego. Nie będzie to wysokie uposażenie, ale będzie powszechne i wystarczające, aby zainwestować w naukę i zmieniać własne kompetencje zawodowe. Dochód gwarantowany będzie wypracowywany dzięki zatrudnieniu sztucznej inteligencji na najmniej pożądanych stanowiskach. Zyskamy dzięki temu czas na rozwijanie zainteresowań, a przede wszystkim na rozwijanie relacji z innymi ludźmi, bliskimi, przyjaciółmi. Do tego oczywiście jest potrzebny pewien stopień sa moświadomości. Przywykliśmy do tego, żeby narzekać na nowe technologie i dzielić świat na „realny” i „wirtualny”. To sztuczny podział. Ten świat jest jeden, różne są tylko narzędzia. Bo czy rozmowa przez Skype’a albo przez telefon komórkowy jest mniej prawdziwa niż w cztery oczy?