Indian Wells jest powszechnie nazywane piątym wielkoszlemowym turniejem. Tak jak w przypadku wielkich szlemów, grają na nim zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Pula nagród jest bardzo wysoka – blisko 10 mln dolarów dla mężczyzn i niemal 9 mln dla kobiet. Co więcej, to także zawody, które są kluczowe dla tych, którzy walczą o kwalifikację olimpijską (wchodzi 56 miejsc w singlu, brany pod uwagę jest ranking z początku czerwca).

W tym roku w głównej drabince Indian Wells mieliśmy zobaczyć także polskich graczy – Huberta Hurkacza, Igę Świątek oraz Magdę Linette. Jednak organizatorzy postanowili odwołać to tenisowe święto, które miało się rozpocząć 9 marca. Wszystko z powodu zagrożenia koronawirusem. W okolicach Indian Wells, w Dolinie Coachella, wykryto pierwszy przypadek zarażenia tym wirusem. Władze hrabstwa Riverside, w którym odbywa się turniej, ogłosiły stan zagrożenia dla zdrowia publicznego. Reakcja organizatorów była natychmiastowa.

ZOBACZ TEŻ: Ranking najlepiej zarabiających sportowców dekady. Ronaldo przed Messim. Kto na szczycie?

– Istnieje zbyt duże ryzyko dla zdrowia publicznego hrabstwa Riverside w związku z organizacją tak dużej imprezy. Z tego powodu zdecydowaliśmy się ją odwołać. Rozegranie turnieju nie leży w interesie publicznym kibiców, zawodników i mogłoby zaszkodzić regionowi. Wszyscy musimy połączyć siły, by zatrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa – powiedział profesor medycyny David Agus.

Co dalej z dużymi turniejami tenisowymi?

Tym samym Indian Wells jest pierwszą imprezą sportową tak dużego formatu, którą odwołano w USA. Co więcej, są małe szanse, aby rozegrać turniej kiedy indziej, bowiem kalendarz tenisowy jest mocno zapchany. Jednak wszystkich kibiców może martwić co innego. Rozprzestrzenianie się koronawirusa może storpedować kolejne zawody o prestiżowej randze.

Od razu po Indian Wells startuje kolejny wielki turniej w Miami. Jednak on również może nie ruszyć zgodnie z 24 marca, bowiem w okolicach Miami ogłoszono stan zagrożenia dla zdrowia publicznego. Przeniesiono już na kolejny rok odbywający się tam Ultra Music Festival. Po Indian Wells i Miami mamy w maju wysokiej rangi zawody w Madrycie i w Rzymie. W ich przypadku też się mówi, że mogą być zagrożone. Szczególnie we Włoszech, gdzie problem z koronawirusem zrobił się naprawdę poważny. Jeśli sytuacja nie zostanie opanowana, to w tym roku nie tylko tenis, ale inne popularne dyscypliny sportowe, mogą mocno ucierpieć.