Dodecylowęglan 11-beta-metyl-19-nortestosteronu, w skrócie 11-beta-MNTDC – to póki co mało chwytliwa nazwa pigułki, która jest połączeniem zmodyfikowanego testosteronu i progesteronu, czyli żeńskiego hormonu płciowego. – Przeprowadzone przez nas testy wykazały, że tabletka, która łączy w sobie dwa rodzaje aktywności hormonalnej, jest w stanie obniżyć produkcję plemników, zachowując przy tym libido – powiedziała dr Christina Wang, przewodząca zespołem z Los Angeles. Jak wyglądały testy? I co ważniejsze, co dokładnie wykazały?

Męska pigułka antykoncepcyjna - badania

30 mężczyzn przez 28 dni przyjmowało różną dawkę 11-beta-MNTDC. 16 z nich otrzymywało pigułkę z 400 mg czynnej substancji, zaś 14 przyjmowało 200 mg. Pozostałych 10 mężczyznom podawano z kolei tabletki placebo. Choć badania w przypadku mężczyzn przyjmujących pigułkę zakończyły się sukcesem (faktycznie nastąpił spodziewany spadek produkcji spermy), to jednak nie obyło się bez pewnych skutków ubocznych. Paru ochotników zarejestrowało bóle głowy, zmęczenie i spadek popędu seksualnego. Zaobserwowano też kilka przypadków trądzika. Dwóch mężczyzn poinformowało o lekkim zaburzeniu erekcji.

Wang oznajmiła jednak, że pomimo powyższych symptomów, żaden z uczestników nie zgłosił, by jego życie seksualne w jakikolwiek sposób ucierpiało czy było mniej aktywne. – Nikt nie zgłosił chęci przerwania przyjmowania pigułki, wszyscy przeszli założone wcześniej testy bezpieczeństwa leku – powiedziała. Co więcej, dodała również, że efekty stosowania pigułki są całkowicie odwracalne po zakończeniu jej przyjmowania.

Męska pigułka antykoncepcyjna - zastosowanie

Co dalej w takim razie z męską pigułką antykoncepcyjną? To, rzecz jasna, dopiero początek badań. 28 dni to zbyt krótki odstęp czasu, aby stwierdzić całkowitą skuteczność nowej pigułki, stąd następnym etapem będzie program, w którym udział wezmą regularnie współżyjące ze sobą pary. Naukowcy zakładają, że mężczyźni będą przyjmować 11-beta-MNTDC od 60 do 90 dni.

Pomimo pozytywnych rezultatów, pigułka tak czy siak raczej nieprędko trafi na rynek. Musi przejść cały szereg rozszerzonych badań klinicznych, które mogą potrwać jeszcze wiele lat. Kto wie – być może za jakąś dekadę prezerwatywy i wazektomia nie będą jedynymi środkami antykoncepcyjnymi dla mężczyzn. Jesteśmy jak najbardziej za! W końcu nie od dziś wiadomo, że seks powinien by nie tylko zdrowy, przyjemny i bezpieczny, ale też niczym nieskrępowany. Męska pigułka antykoncepcyjna w końca daje na to realną nadzieję.