Nie da się nachwalić stylu Timothée Chalameta. Wielu ekspertów od mody męskiej jest nawet zdania, że samodzielnie zmienia sposób ubierania się mężczyzn. Najlepszym potwierdzeniem tego jest ostatnia lista brytyjskiego „GQ”, gdzie aktor został uznany za najlepiej ubranego mężczyznę roku. Nie powinno to nikogo dziwić – wystarczy spojrzeć na jakiekolwiek zdjęcie Chalameta z czerwonego dywanu, by przekonać się o tym, że mało kto wypada tak dobrze w odważnych ubraniach od Haider Ackermann, Louis Vuitton czy Alexander McQueen.

ZOBACZ TEŻ: Timothée Chalamet na czerwonym dywanie. Oto stylizacje gwiazdy „Tamtych dni, tamtych nocy” [GALERIA]

Aktor ostatnimi czasy dużo gra, więc często widujemy go na uroczystych wydarzeniach filmowych. Kilka dni temu pojawił się w Nowym Jorku na premierze filmu „Małe kobietki”, gdzie wciela się w jedną z postaci. Tym razem zaskoczył tym, że jego stylizacja mocno przypomina sposób ubierania się chociażby Tommy’ego Shelby’ego z cenionego brytyjskiego serialu „Peaky Blinders”. Ubrany był od stóp do głów w elementy od Alexander McQueen, zaprojektowane przez dyrektor kreatywną Sarę Burton.

Wystarczy spojrzeć na zrekonstruowaną kamizelkę w prążki, dopasowaną parę lekko zwężanych spodni i bawełnianą koszulę z popeliny, by być pewnym, że Chalamet mógłby grać młodego brata rodziny Shelby. Wykończony parą charakterystycznych butów od McQueen, cały wygląd aktora posiada elegancję i zadziorność stylu, który prezentują na potęgę członkowie serialowego gangu z Birmingham. Jak widać Chalamet jest nieomylny w swoim wyczuciu modowym.