Fenomen Timothée Chalamet’a porównuje się do młodego Leonardo di Caprio i Jamesa Deana. W zeszłym roku objawił się światu jako Elio w filmie „Tamte dni, tamte noce”. W 2018 roku pojawił się też w „Lady Bird”. Rola w filmie „Mój piękny syn”, gdzie u boku Steve’a Carella gra dorastającego nastolatka, którego rodzina próbuje uchronić przed uzależnieniem, już przyniosła mu nominację do Złotego Globu, Critics’ Choice Award oraz Screen Actors Guild Award i wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny zaprowadzi go na oscarową galę, gdzie w jednym z foteli Dolby Theatre po raz drugi z rzędu zasiądzie jako nominowany do Oscara w kategorii Najlepszy Aktor Pierwszoplanowy. A to wszystko w wieku, w którym większość z nas myślała o tym, jak po zaliczonym kolokwium zorganizować dobrą imprezkę. Ale nie on. Nie Timmy. 

Timothée Chalamet: od „Homeland” do Oscara

Timothée Chalamet jest pół-Amerykaninem, pół-Francuzem. Jego matka, Nicole Flender, jest Amerykanką pochodzenia żydowskiego, a ojciec, Marc Chalamet - Francuzem. Wychował się w Nowym Jorku, ale w dzieciństwie dużo czasu spędzał też we Francji. Początkowo jego marzeniem było zostanie zawodowym piłkarzem – jako nastolatek jeździł nawet jako trener na obozy piłkarskie. Swoją pasję do aktorstwa rozwijał w prestiżowej nowojorskiej szkole LaGuardia, gdzie chodziła też jego starsza siostra Pauline, a swego czasu także Robert DeNiro i Al Pacino. Pierwszą ważną rolą Timmy’ego na dużym ekranie była ta w „Interstellar", gdzie zagrał syna Matthew McConaughey’a, ale już wcześniej pojawił się w popularnym serialu „Homeland”, gdzie grał u boku m.in. Claire Danes i Damiana Lewisa. 

Timothée Chalamet: w czym wystąpi w 2019?

Już niedługo spełni się marzenie wielu fanów Timmy'ego, którzy na Instagramie wkomponowują jego twarz w obrazy Caravaggia czy Vermeera. Chalamet pojawi się w dwóch filmach kostiumowych, czyli w produkcji Netflixa „Król”, gdzie wcielił się w rolę króla Henryka V oraz w „Małych kobietkach” reżyserowanych przez Gretę Gerwig. U reżyserki „Lady Bird” zagra tym razem między innymi u boku Emmy Watson i Saoirse Ronan (z irlandzką aktorką spotkał się już na planie „Lady Bird”). Jak widać, młodego i piekielnie zdolnego aktora trzymają równie młode i zdolne aktorki: Timothée od niedawna spotyka się z córką Johnny'ego Deppa, Lily-Rose Depp. Fankom przystojnego Francuzo-Amerykanina to jednak nie przeszkadza. Już odliczają dni do premier kolejnych produkcji z jego udziałem: obrazu „Dune” Denisa Villeneuve’a i najnowszego film Wesa Andersona „The French Dispatch”. Oraz „Mojego pięknego syna”, który na ekrany polskich kin wejdzie już lada moment, bo 4 stycznia.

Timothée Chalamet: nasz piękny aktor

Timothée Chalamet po raz kolejny pokazuje w nim swój nieodgadnienie wielki talent. „Mój piękny syn” to poruszająca opowieść o losach rodziny, która musi zmierzyć się z uzaeżnieniem dorastającego chłopaka (Nic Shiff - w tej roli właśnie Timmy). Wygląda na to, że na naszych oczach książę złotego ekranu już niedługo zamieni się w króla Hollywood. Warto pamiętać o tej wróżbie szczególnie w dniu, w którym kończy zaledwie 23 lata.