Słynny golfista wynikiem trzynaście poniżej par wygrał w Auguście w Stanie Georgia prestiżowy turniej The Masters. W tym miejscu Tigerowi Woodsowi ostatni raz udało się triumfować w 2005 roku. Teraz zdobył 5. tytuł na polu Augusta National Golf Club, co podnosi jego liczbę zwycięstw w turniejach wielkoszlemowych do 15. W klasyfikacji wszech czasów Woods jest od dawna drugi – do wyrównania rekordu liderującego Jacka Nicklausa brakuje mu niewiele, bo trzech zwycięstw.

Świadkiem zwycięstwa 43-letniego Woodsa był jego 10-letni syn Charlie. Można powiedzieć, że historia zatoczyła koło, bowiem pierwszą wygraną w Auguście (w 1997 roku) golfista świętował wraz ze swoim ojcem Earlem. Amerykanie rzecz jasna uwielbiają takie historie, stąd powrót na szczyt Woodsa został ciepło przyjęty w mediach społecznościowych. Wydaje się, że kibice zdążyli już mu wybaczyć wszystkie przewinienia z przeszłości i teraz czekają na kolejne tytuły.

Upadek mistrza

W życiu osobistym i zawodowym Tigera Woodsa wszystko przebiegało według planu do 2009 roku, gdy wszystko wywrócił do góry nogami skandal obyczajowy. Tabloid „The National Enquirer” wyjawił wówczas, że sportowiec, będący wtedy w związku małżeńskim ze szwedzką modelką Elin Nordegren, miał romans z Rachel Uchite. To uruchomiło prawdziwą lawinę – jeszcze dwanaście kobiet oświadczyło publicznie, że nawiązały kontakt seksualny z golfistą.

Pod koniec 2009 roku Woods przyznał się do niewierności, przepraszając swoją rodzinę za naruszenie zaufania. Chwilę po oświadczeniu, niektóre firmy zerwały z nim umowy. Gillette zawiesiło z nim współpracę i stwierdziło, że nie będzie go zatrudniać do jakichkolwiek wystąpień publicznych. 13 grudnia 2009 roku, firma Accenture całkowicie zakończyła sponsorowanie Woodsa, oświadczając, iż golfista „nie może być już dłużej ich godnym przedstawicielem”. Rok później Nordegren rozwiodła się z Woodsem.

Następne lata nie przynosiły dobrych wyników sportowych. Co więcej, golfista zaczął mieć problemy zdrowotne. W ciągu czterech ostatnich lat przeszedł cztery operacje pleców. Nie był pewny nawet, czy kiedykolwiek pojawi się jeszcze na polu golfowym. Co więcej, w 2017 roku zrobiło się o nim głośno z powodu aresztowania – spał w uszkodzonym aucie na autostradzie. Podejrzewano, że mógł być pod wpływem alkoholu lub narkotyków, ale powodem jego stanu były leki przeciwbólowe, które brał ze względu na kręgosłup.

Powrót na szczyt

Jednak w tamtym roku coś się ruszyło.  Podczas wielkoszlemowego PGA Championship grał świetnie i niewiele mu brakowało, aby wygrał cały turniej, zajmując ostatecznie 2. miejsce.  Niezły sezon pozwolił mu się zakwalifikować do Tour Championship, gdzie gra 30 zawodników, którzy zarobili najwięcej w przeciągu roku. Woods już po pierwszym dniu w Atlancie był pierwszy i zwycięstwa już nie wypuścił. Zgarnął 1,62 mln dolarów. Był to jego 80. triumf w ogóle. Triumf w The Masters to z kolei jego 81. zwycięstwo. Teraz brakuje mu tylko jednego, aby dogonić Sama Sneada. Dwa więcej, a będzie najbardziej utytułowanym golfistą w historii, pomijając imprezy wielkoszlemowe. Patrząc na przebieg jego życia w ostatnich kilkunastu latach byłoby to niezwykłe osiągnięcie.