Postęp w terapii antyretrowirusowej (ARV) pozwolił znacząco wydłużyć życie pacjentów z HIV. Zakażenie wirusem HIV uważa się obecnie za schorzenie przewlekłe, które wymaga od osób zakażonych kontynuacji wielolekowej terapii przez całe życie. Od ponad 20 lat mamy możliwość stosowania leków skutecznie hamujących replikację wirusa HIV - wirus nie jest transmitowany, staje się niewykrywalny i dzięki temu możliwa jest odbudowa układu odpornościowego. Pacjent z niewykrywalną wiremią nie jest już zakaźny dla innych (niewykrywalny=niezakaźny).

Niestety HIV w dalszym ciągu pozostaje w naszym społeczeństwie tematem tabu, a osoby żyjące z HIV muszą mierzyć się ze społecznym wykluczeniem i uprzedzeniami. 

„Osoby żyjące z HIV nadal ukrywają fakt swojego zakażenia przed większością osób, nawet przed najbliższymi. Mają świadomość, że ujawnienie faktu zakażenia może spotkać się z negatywnym odbiorem.” – mówi Dr Magdalena Ankiersztejn-Bartczak z Fundacji Edukacji Społecznej. I dodaje:

„Nadal funkcjonuje stereotyp osoby zakażonej HIV jako kogoś z marginesu społecznego. Niestety skutki są takie, że ludzie nie chcą się testować i aż 87% Polaków uważa, że HIV ich nie dotyczy. To najlepiej pokazuje, że wielu  wydaje się, że to problem „ich”, a nie „nas”. Tylko 10% Polaków decyduje się zrobić test w kierunku HIV.”.

Perspektywę pacjenta PLHIV prezentuje badanie Positive Perspectives. Celem badania było „obudzenie” w środowisku lekarskim oraz nielekarskim (NGO, organizacje pacjentów) potrzeby zaopiekowania się osobą żyjącą z HIV nie tylko pod kątem skuteczności terapii, ale również holistycznego podejścia do jakości życia pacjenta z chorobą przewlekłą, jaką jest obecnie HIV.

Do tej pory leczenie HIV opierało się na farmakoterapii doustnej i codziennym przyjmowaniu leków w tabletkach do końca życia. Z biegiem czasu ograniczono liczbę przyjmowanych leków, aby zmniejszyć potencjalną szkodliwość (niekorzystne konsekwencje zdrowotne) wieloletniej terapii. Przez długi czas standardem leczenia był schemat 4-lekowy lub 3-lekowy, dzięki innowacyjnym substancjom ograniczony w ostatnich latach do 2-lekowego. 

„Jest grupa pacjentów, dla których przyjmowanie codzienne jednej tabletki jest problematyczne, bo przypomina im o tym, że są zakażeni. Inni z kolei potrafią o tej codziennej rutynie zapomnieć.” – mówi dr Aneta Cybula, specjalistka chorób zakaźnych.

Ale medycyna poszła o krok dalej - przyszłością terapii są obecnie rozwiązania maksymalnie wydłużające działanie leków i odstępy między kolejnymi dawkami. Już istnieją możliwości pozwalające na podanie leków raz na 2 miesiące w formie iniekcji domięśniowych. Nowa terapia iniekcyjna to przełomowy moment w historii leczenia HIV - pozwala zmniejszyć częstotliwość przyjmowania leków z 365 razy w roku do jedynie 6 wizyt iniekcyjnych, przez co znacznie poprawia się komfort życia pacjentów PLHIV.

„To dla pewnej grupy pacjentów spore ułatwienie – nie będą musieli pamiętać o codziennym braniu tabletek, jeśli zdecydują się na tę formę leczenia” – dodaje dr Cybula.

Schemat leczenia o przedłużonym działaniu w iniekcjach domięśniowych ma szansę stać się odpowiedzią na niezaspokojone potrzeby pacjentów z HIV. Wkrótce będzie dostępny dla pacjentów w Polsce (w grudniu 2020 r. europejska Agencja leków wydała pozwolenia na dopuszczenie do obrotu schematu długodziałającego podawanego co dwa miesiące). Jest już stosowany m.in. w Kanadzie, USA, Niemczech, Skandynawii, Belgii i Holandii.