TAG Heuer Monaco zadebiutował w 1969 roku jako pierwszy wodoszczelny model z kwadratową kopertą i zamkniętym wewnątrz automatycznym mechanizmem. Prawdziwą sławę zyskał dwa lata później, gdy pojawił się na nadgarstku Steve’a McQueena w filmie „Le Mans”. Od tamtego czasu jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych zegarków. Nic więc dziwnego, że szwajcarska firma podeszła bardzo poważnie do 50. rocznicy tego modelu i przygotowała 5 limitowanych wersji, z których każda inspirowana jest jedną z dekad w okresie pomiędzy 1969 a 2019.

CZYTAJ TEŻ: Todd Snyder wskrzesza zapomniany model Timexa. Welton Bi-Metal to dobry prezent na Dzień Ojca

Pierwszy z nich, czyli Monaco 1969-1979, został zaprezentowany podczas wyścigu Formuły 1 Grand Prix Monaco. Zegarek TAG Heuer jest oficjalnym zegarkiem tego Grand Prix od 2011 roku. Limitowany do 169 egzemplarzy model posiada stalową kopertę o średnicy 39 mm. Jego wodoszczelność sięga 100 metrów. To na co trzeba zwrócić uwagę w przypadku tego zegarka, to kolorystyka, które ma sporo z ducha lat 70. Jego tarcza, udekorowana pionowymi pasami genewskimi, ma zielono-brązowy kolor, a indeksy są brązowo-żółte. Jest barwnie, ale przy tym nic nie wpada w kicz. Całości dopełnia mocno vintage’owy, perforowany pasek ze skóry cielęcej zakończonym klamrą na zatrzask w kształcie logo firmy.

Monaco 1969-1979 Limited Edition napędzany jest przez mechanizm Calibre 11, który odznacza się 40-godzinną rezerwą chodu. Jest to rzecz jasna nowoczesna wersja mechanizmu, który zamknięto pod oryginalną wersją. Dekiel ozdobiono grawerem Heuer Monaco oraz napisem „One of 169”. Koronka została umieszczona po lewej, a przyciski chronografu po prawej stronie koperty.

Ile trzeba zapłacić za ten model? TAG Heuer ustalił cenę 6 400 CHF, co nasze przekłada się na ok. 24 400 zł. Steve McQueen mógłby się skusić na niego.

CZYTAJ TEŻ: Zegarki Jamesa Bonda. Oto modele, które agent 007 nosił w swoich filmach