Prawdopodobnie w tym momencie w waszych głowach pojawiło się pytanie, które także i nas męczyło przez kilka chwil po odczytaniu oficjalnej informacji od Spotify – po co powstało to urządzenie? Przecież aplikacja mobilna Spotify bardzo dobrze współgra z wieloma systemami samochodowymi, a jej obsługa jest wygodna i intuicyjna. Wedle zapewnień producentów twórcy projektu postawili sobie jeden cel – jeszcze bardziej ułatwić słuchanie muzyki z platformy w samochodzie.

Najnowsze analizy przeprowadzone przez markę wskazują, że coraz częściej korzystamy z platformy w samochodach, a muzyka ze Spotify w wielu wypadkach zastępuje nam klasyczne radio samochodowe. W związku z tym w głowach inżynierów pojawił się pomysł – a gdybyśmy mogli jeszcze bardziej ułatwić relaks w trakcie jazdy tworząc specjalne urządzenie do obsługi platformy? Wiele wskazuje na to, że tak właśnie powstało „Car Thing". 

„Naszym celem wciąż jest bycie najpopularniejszą platformą audio na świecie. Stworzenie nowego sprzętu nie oznacza, że zmieniamy naszą strategię. Opracowaliśmy „Car Thing", ponieważ widzieliśmy potrzebę bezproblemowego i spersonalizowanego słuchania muzyki w samochodzie” - piszą przedstawiciele firmy na oficjalnej stronie promującej nowe urządzenie. „Chcemy, żeby nasi użytkownicy mogli cieszyć się dobrą muzyką niezależnie od rocznika i modelu swojego pojazdu" - dodają. 

„Car Thing" zostało zaprojektowane tak, by dobrze wywiązywać się z jednego zadania – obsługi aplikacji Spotify. Trzeba przyznać, że jeśli zapewnienia producentów znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości to gadżet może być naprawdę ciekawym rozwiązaniem. Urządzenie co prawda wymaga płatnego dostępu do Spotify Premium, ale dla wielu użytkowników płacących miesięczny abonament nie powinno być to utrudnienie. Jak łatwo się domyślić w pobliżu urządzenia musi także znajdować się smartfon z aktywną aplikacją Spotify i połączeniem z siecią. Co ciekawe, urządzenie ma wbudowaną funkcję rozpoznawania głosu, a więc użytkownicy mogą powiedzieć „Hej Spotify”, aby włączyć polecenia. Zaskakujące jest jednak pokrętło, które umieszczono na głównym panelu urządzenia. Miłośnicy prostego wzornictwa mogą być niezadowoleni, ale zdaniem projektantów to właśnie tak funkcja znacząco ułatwia obsługę urządzenia. Urządzenie posiada też cztery łatwo dostępne przycisku na górnej krawędzi, w których można zakodować ulubione playlisty czy wykonawców. 

Na ten moment „Car Thing" dostępne jest tylko dla klientów w Stanach Zjednoczonych, ale można się spodziewać, że jeśli okaże się tam sukcesem, niedługo trafi także na europejskie rynki. Spotify uruchomiło już także stronę, na której można nabyć urządzenie. Do pierwszych klientów gadżet zostanie wysłany praktycznie za darmo, bo będą oni musieli ponieść tylko koszty wysyłki. Później, prawdopodobnie zostanie on wyceniony na około 80 dolarów.