OPPO Reno 4 PRO 5G – pierwszy rzut oka

Bierzesz do ręki nowego flagowca od OPPO i wiesz, że masz do czynienia z produktem premium. Wszystkie elementy urządzeni są idealnie spasowane, a materiały wykorzystane do jego produkcji sprawiają wrażenie odpowiednio wytrzymałych. Bardzo ciekawym elementem jest sama bryła urządzenia. Krawędzie wykonane z aluminium są przyjemnie zaokrąglone i w bardzo naturalny sposób łączą się z zagiętym ekranem. 

Przód i tył urządzenia wykończony został szkłem Gorllla Glass 6, które gwarantuje zmniejszone ryzyko rys i uszkodzeń. Jednak tym, co zwraca największą uwagę przy pierwszym kontakcie ze smartfonem jest barwa tylnej powierzchni. Przy testach miałem do czynienia z modelem w kolorze Arctic Blue i muszę powiedzieć, że ten smartfon wyróżnia się na rynku. Projektanci zadbali, żeby obok tego modelu nikt nie przeszedł obojętnie, a efektowny gradient kolorów na długo zostanie w mojej pamięci. 

Dla niektórych użytkowników proporcje tego urządzenia mogą być miłym zaskoczeniem. Pomimo tego, że mamy do czynienia ze sprzętem o przekątnej ekranu 6,5 cala to bez większych problemów można obsługiwać go jedną dłonią, nawet gdy włożymy telefon do oryginalnego etui. 

OPPO Reno 4 PRO 5G – ekran wart grzechu

Zostając w temacie proporcji. Jak wspomniałem ekran OPPO Reno 4 PRO 5G ma przekątną 6,55 cala i proporcje 20:9. Jednak tym co najprzyjemniejsze w jego użytkowaniu jest fakt, że jest to AMOLED o wysokim odświeżaniu 90Hz, obsługujący HDR10+. To powoduje, że w tym sprzęcie w zasadzie nigdy nie będziecie obciążeni ryzykiem „klatkowania" ekranu. Bardzo fajnie wygląda też głębokość czerni, która pozwala w pełni skorzystać z możliwości wbudowanego aparatu fotograficznego. 

W sieci możecie znaleźć wiele recenzji tego sprzętu, które zwracają uwagę na „niską" rozdzielczość Reno 4 PRO 5G. „Niska" w tym wypadku oznacza Full HD+ (1080 x 2400 px). Moim zdaniem tego typu zarzuty nadają się na akademicką dyskusję o smartfonach i nie mają wiele wspólnego z codziennym życiem, w którym parametry o tej wartości w zupełnie wystarczają do przyjemnego użytkowania. 

Jak przystało na smartfon „z wyższej półki" Reno 4 PRO 5G zostało wyposażone w skaner linii papilarnych, który w tym modelu został umieszczony pod ekranem. Na przestrzeni testów nie miałem do niego żadnych zastrzeżeń, a w znakomitej liczbie przypadków działał szybko i pewnie. 

OPPO Reno 4 PRO 5G – zabawa w fotografa

Podobnie jak przypadku innych modeli z wyższej półki w Reno 4 PRO 5G mamy do czynienia z zestawem kilku aparatów:

  • aparat główny o rozdzielczości 48 MP z przekątną matrycy 1/2 cala i stabilizowanym optycznie obiektywem 26 mm f/1.7,
  • aparat tele z matrycą o rozdzielczości 13 MP i przekątnej 1/3.4 cala i obiektywem 52 mm f/2.4,
  • aparat ultraszerokokątny z matrycą 12 MP o przekątnej 1/2.43 cala i obiektywem 120 stopni, f/2.2.

Na początek przyznaję – na rynku są dostępne modele, które oferują lepszy aparat fotograficzny. Jednak nowemu flagowcowi od OPPO niewiele da się zarzucić. Dzienne zdjęcia charakteryzuje naprawdę wysoka jakość i szczegółowość. Kolory wyglądają żywo, a aparat dobrze radzi sobie w trybie portretu. 

Inżynierowie tej międzynarodowej marki przygotowali także coś dla miłośników wideo. Dostępne jest nagrywanie w 4K z 30 kl./s lub w Full HD do 120 kl./s. W czasie testów zaskoczyłem się dokładnością stabilizacji wideo na tyle, że po powrocie do domu sprawdziłem, że technologia opiera się na wykorzystaniu żyroskopu. Podobne rozwiązanie możemy znać np. z kamer GoPro. 

OPPO Reno 4 PRO 5G – i jeszcze ta bateria

Sprzęt został wyposażony w akumulator o pojemności 4000 mAh, co w 90 proc. sytuacji wystarczało mi na niepełne dwa dni użytkowania. Należy jednak wziąć po uwagę, że wiele czasu w trakcie testów spędzałem w domu przy komputerze, co wymiernie przełożyło się na krótszy czas korzystania ze smartfona. 

Największą zaletą baterii jest jednak prędkość jej ładowania. Smartfon obsługuje ekstremalnie szybkie ładowanie SuperVOOC 2.0 (65 W), które pozwala naładować akumulator od zera do 100 proc. w niecałe 40 minut. Jeśli zależy wam na krótkim i efektywnym podładowaniu urządzenia, 15 min ładowania podniesie poziom baterii do około 60 proc. 

Specyfikacja Oppo Reno 4 Pro 5G:

  • wyświetlacz AMOLED o przekątnej 6,5” i rozdzielczości 2400×1080 pikseli, 90 Hz, HDR 10+,
  • procesor Qualcomm Snapdragon 765G 2,4 GHz z Adreno 620,
  • 12 GB RAM,
  • Android 10 z ColorOS 7.2,
  • 256 GB pamięci wewnętrznej,
  • aparat 48 Mpix f/1.7 + ultraszerokokątny 120° 12 Mpix f/2.2 + teleobiektyw 13 Mpix f/2.4,
  • aparat przedni: 32 Mpix f/2.4,
  • 5G (n1/n3/n5/n7/n8/n20/n28/n38/n40/n41/n77/n78),
  • dual SIM,
  • GPS, A-GPS, BeiDou, GLONASS, Galileo, QZSS,
  • WiFi 2,4&5 GHz,
  • Bluetooth 5.1, 
  • NFC,
  • akumulator o pojemności 4000 mAh,
  • czytnik linii papilarnych w ekranie,
  • USB typu C,
  • głośniki stereo,
  • wymiary: 159,6 x 72,5 x 7,6 mm,
  • waga: 172 g.

OPPO Reno 4 PRO 5G – ma jakieś braki?

Zarysowana przeze mnie do tej pory sylwetka smartfona mogłaby wskazywać, że mamy do czynienia ze smartfonowym „Świętym Graalem". Tanim, pięknym i nieźle wyposażonym. Jednak ten model na swoje słabości, a najistotniejszą z nich jest procesor. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że Snapdragon 765G nie jest złym podzespołem, ale od sprzętu aspirującego do pierwszej ligi spodziewałbym się więcej. 

Czas na podsumowanie i decydujące pytanie, które powinno pojawić się w każdej recenzji – czy zdecydowałbym się na zakup OPPO Reno 4 PRO 5G? Muszę przyznać, że głowiłem się nad odpowiedzią dobrych kilka dni. Z jednej strony ten sprzęt ma kilka naprawdę mocnych punktów, które potrafią przyzwyczaić człowieka do wygody i jakości. Z drugiej strony jest to sprzęt, który w kilku istotnych aspektach mieści się w środku stawki i nie aspiruje do walki z liderami. Wydaje mi się, że aspektem decydującym „na tak" w tym przypadku jest cena. W momencie pisania tej recenzji model można kupić za około 2800 zł, co stawia go w lepszej pozycji od rynkowych konkurentów.