To sprytne posunięcie przesunęło Skodę jeszcze wyżej w hierarchii marek, którym zależy nie tylko na naszych pieniądzach, ale również na ograniczeniu emisji szkodliwych substancji do otoczenia. Oczywiście, możemy obwiniać urzędników Unii Europejskiej, że bez przerwy grzebią w przepisach i ustalają ciągle to nowe restrykcyjne normy emisji spalin, którym sprostać muszą biedni producenci samochodów. Ja jednak stanowczo uważam, choć nie jestem zadowolony z rosnących cen, że walka o każdy gram CO2 i NOX pobudzają kreatywność inżynierów i kreują rozwój nowych technologii, a to z pewnością wpłynie na poprawę jakości naszego życia.

Subtelne zmiany

Flagowy okręt producenta z Mlada Boleslav przeszedł niedawno subtelny lifting. Szczerze mówiąc, od strony wizualnej niewiele się zmieniło i moim zdaniem to dobrze, bo Superb trzeciej generacji to bardzo ładnie narysowane auto. Zmieniły się przetłoczenia zderzaków, Architektura reflektorów LED z przodu i z tyłu, a na klapie bagażnika dumnie błyszczy napis SKODA. Hybrydowa wersja iV Plug-in wyróżnia się w gamie dodatkowo innymi wzorami felg i na tym koniec, bo gniazdo ładowania ukryte w przednim grillu jest zupełnie niewidoczne i jedynie wprawne oko będzie w stanie dojrzeć w nim małe „drzwiczki”.

Kabina pasażerska auta zachowała swój salonowy klimat. Wnętrze jest przestronne i nieźle wykończone. Superb iV pozostaje ogromną limuzyną oferującą rekordową ilość miejsca na tylnej kanapie, ale za sprawą elektrycznego silnika będzie mogła przemieszczać się po mieście bezszelestnie i bezemisyjnie. Jednak, by móc wykorzystać ekologiczne własności silnika elektrycznego, należy zaopatrzyć go w prąd, a ten z kolei zmagazynować trzeba w akumulatorach. W takim przypadku trzeba pójść na kompromis, dlatego bagażnika, choć pozostał duży, nie można nazwać już przepastnym. Baterie o pojemności 13 kWh zabrały aż 150 litrów jego pojemności.

Znana technologia

Układ hybrydowy bazuje na doładowanym silniku benzynowym 1.4 TSI i współpracującym z nim silniku elektrycznym. Agregat legitymuje się mocą 218 KM i momentem obrotowym 330 Nm dostępnym już od 1550 obr./min., a to przekłada się na więcej niż lepszą dynamikę zarówno w mieście, jak i poza nim. Auto przyspiesza bardzo dynamicznie i choć napęd przenoszony jest tylko na przednią oś, sprint do 100 km/h trwa 7,7 sekundy. To wynik bardziej niż zadowalający, a prędkość maksymalna 224 km/h pozwala dotrzymać kroku innym pojazdom na lewym pasie niemieckiej autostrady. Za przeniesienie napędu odpowiada 6-biegowa, dwusprzęgłowa skrzynia biegów DSG. Moim zdaniem to już pewien archaizm ze strony Skody, bo na półkach magazynowych leżą przecież konstrukcje 7-biegowe, pozwalające na lepsze zarządzanie zużyciem paliwa i energii. 

W Superbie iV kluczowa jest jednak możliwość pokonania około 50 kilometrów korzystając jednie z silnika elektrycznego. To właśnie ta cecha, w połączeniu z bogatym wyposażeniem robi z dużej Skody auto wyjątkowe i również na mnie zrobiło dobre wrażenie. W mieście samochód przemieszcza się bezszelestnie dając pasażerom szczyptę luksusu klasy premium. Aż chce się przesiąść na tylną kanapę, by poczuć się jak właściciel wieżowca w centrum Warszawy. 

Jeśli macie możliwość ładowania baterii z domowego gniazdka, jazda hybrydowym Superbem może się okazać także niedroga. Cena prądu potrzebnego do przejechania 100 kilometrów to niecałe 20 złotych i przeliczyć je można na 4 do 5 l/ 100 km. Przyznacie, że taki wynik w mieście to niemal sensacja, a przypominam, że mamy do czynienia z prawie 5 metrową limuzyną! Jeszcze lepiej będzie, jeśli traficie na dobrego szefa, który pozwoli wam na ładowanie akumulatorów z gniazdka na firmowym parkingu. Wówczas wasze koszty spadną niemal do zera, a przywilej ładowania doliczycie sobie jako premię. Wciąż spotkać można też bezpłatne stacje ładowania w centrach handlowych, czy na parkingach dużych sieci marketów, dlatego warto się rozejrzeć, czy nie macie możliwości skorzystania z takiej opcji w swojej okolicy. 

Sytuacja zmienia się jednak, gdy będziecie chcieli podróżować Superbem iV autostradą. Należy pamiętać, by system pracował w trybie hybrydowym. Spalanie przy prędkości 140 km/h oscyluje wtedy w okolicach 7,5 l/100 km, co nie jest rezultatem najgorszym, ale nawet 190-konny silnik 2.0 TSI potrafi urwać z tego wyniku jeszcze kilka „setek”, o dieslu nie wspominając. Silnik spalinowy Superba iV jest w stanie przejść w tryb agregatu i potrafi ładować baterie w trakcie podróży. Wtedy spalanie wzrasta nawet do 13 l/100 km, ale ten rezultat zostanie skorygowany podczas bezemisyjnej jazdy w mieście. Najlepiej jednak hybryda plug-in wypada podczas delikatnej jazdy, dlatego uważam, że najlepiej sprawdzi się w rękach spokojnego kierowcy. Gdy nie poganiamy zbytnio 218 koni mechanicznych, Superb iV odwdzięczy się zużyciem na poziomie 5,5 l/100 km. 

Podsumowując mój test pokuszę się o stwierdzenie, że Skoda Superb iV Plug-in Hybrid, jest jak stara przyjaciółka, której dawno nie widzieliście. Przeszła przemianę nie tylko fizyczną, ale też mentalną. Jest teraz bardziej fit i nosi modne ciuchy. Bywa jednak denerwująca, gdy zaczyna głosić swoje teorie na temat zdrowego stylu życia, podczas gdy wy znacie ją ze wspólnych dzikich imprez.

Superb iV będzie dobrym wyborem na dłuższą trasę, pod warunkiem, że nie będziecie naginać limitów prędkości. Do 140 km/h nie będziecie się mieli do czego przyczepić, ale próba na zamkniętym odcinku drogi pokazała, że powyżej tej prędkości, nieduża jednostka napędowa robi się nieco bardziej hałaśliwa i przestaje być oszczędna. Jednak Skoda ma w rękawie dodatkowego Asa. Podczas przejazdów na długich odcinkach możemy przestawić układ hybrydowy w tryb ładowania baterii, by po wjechaniu co centrum miasta znów przejść w tryb bezemisyjny, a przecież jedną z cech prawdziwej limuzyny jest bezszelestne i dostojne przewożenie pasażerów.

Dane Techniczne Skoda Superb iV plug-in hybrid:

  • Pojemność skokowa: 1395 cm3
  • Moc: 218 KM
  • Maksymalny moment obrotowy: 330 Nm, 1500-3500 obr./min
  • skrzynia biegów: Automatyczna, dwusprzęgłowa DSG, 6 biegowa
  • Prędkość maksymalna: 224 km/h
  • Przyspieszenie 0-100 km/h: 7,7 s
  • Długość/szerokość/wysokość: 4869/1864/1503 mm

ZOBACZ: AUTA Z DUSZĄ: Jaguar, czyli symbol klasy i elegancji [ZDJĘCIA]

CZYTAJ TEŻ: AUTA Z DUSZĄ: Aston Martin, czyli auta tworzone w białych rękawiczkach [ZDJĘCIA]

ELLE MAN POLECA: „Projekt samochodu jest jak obraz – nigdy nie jest skończony” - wywiad z Jackiem Frohlichem, szefem działu projektantów marki BMW