Siwe włosy u mężczyzn - szron znaczy sexy

Siwe stało się sexy. Skoro nawet bożyszcza nastolatek podążają za tym trendem, musi być coś na rzeczy. Wystarczy spojrzeć na Instagrama Zayna Malika, byłego członka zespołu One Direction (ponad 30 milionów followersów). Kiedy przefarbował włosy na srebrno, fanki oszalały, część z oburzenia, ale zdecydowana większość — z zachwytu. Siwizna może też stać się dobrym przyczynkiem do kariery w modelingu, jak w przypadku Philippe’a Dumasa. Francuz podpisał swój pierwszy kontrakt reklamowy w wieku 60 lat, po tym jak zdecydował się zapuścić naturalnie siwą brodę. Dziś jego instagramowe konto śledzi ponad 40 tysięcy osób. Po piętach depczą mu kolejni srebrnowłosi modele, którzy robią furorę na wybiegach i w mediach społecznościowych. Na przykład 80-letni Deshun Wang, po tym jak wziął udział w jednym z pokazów Chińskiego Tygodnia Mody, zyskał zainteresowanie mediów z całego świata i zaszczytne miano „najgorętszego dziadka na świecie”.

Dojrzałą męskość, szpakowate brody i czupryny w sesjach zdjęciowych i kampaniach promują też 54-letni Anthony Varrecchia, 53-letni Anton Nilsson, Francisco Cipriano (57 lat) czy 50-letni Garrett Swann. - Starsi mężczyźni mają silniejsze osobowości i w ogóle są o wiele fajniejsi niż młoda generacja - twierdzi 58-letni projektant Junya Watanabe, który kolekcję Silver Swagger zadedykował facetom ze swojego pokolenia i starszym. W jego pokazie wzięli udział modele ze szronem na głowie i co najmniej pięćdziesiątką na karku, którzy wcale nie wybierają się na emeryturę. I bardzo dobrze, bo jak mówi Deshun Wang, liczy się nie wiek, tylko stan umysłu.

ZOBACZ: Fryzura jak dawniej, czyli zawracamy zakola z głowy

„Srebrne lisy” mocno trzymają się także w Hollywood. Wystarczy wspomnieć George’a Clooneya, znanego z serialu „Mad Men” Johna Slattery’ego, Pierce’a Brosnana, Harrisona Forda czy Jeffa Bridgesa. W ich przypadku siwizna idzie w parze z metryką. Ale odcień soli i pieprzu na głowie dumnie lansują też ich młodsi koledzy po fachu, np. 38-letni gwiazdor „Star Treka” Chris Pine.

Siwe włosy u mężczyzn - zrobieni na szaro

- Siwienie może zaczynać się w bardzo różnym wieku, od 20. aż do 60. roku życia – tłumaczy dr Olga Warszawik-Hendzel, dermatolog z Centrum Laseroterapii Elite. – Wynika ono z osłabienia aktywności enzymu tyrozynazy w opuszce włosa i zmian zwyrodnieniowych w melanocytach, czyli komórkach wytwarzających barwnik. Z czasem melanocyty całkowicie zanikają i we włosach nie odkłada się barwnik — dodaje. Co ciekawe, Azjaci i Afrykanie zaczynają siwieć później. Również u kobiet ten proces jest wolniejszy i zaczyna się około 35. roku życia.

CZYTAJ: Najmodniejsze fryzury męskie na 2019 rok

Siwienie rozpoczyna się zazwyczaj na skroniach. — Włosy na brodzie siwieją wcześniej niż włosy na głowie lub wiele lat później. Na końcu siwieją włosy pod pachami, łonowe i brwi. O przedwczesnym siwieniu mówimy, gdy dochodzi do niego przed 20. rokiem życia u osób rasy białej. Może to nastąpić na skutek zaburzeń hormonalnych, m.in. przy nadczynności tarczycy, niedożywieniu, niedokrwistości złośliwej, u pacjentów po chemioterapii, a także przy chorobach z wysoką gorączką — wyjaśnia doktor Warszawik-Hendzel.

Często jednak siwienie bywa rezultatem niehigienicznego trybu życia. — Wysoki poziom stresu powoduje w organizmie reakcję chemiczną, która może zablokować produkcję melaniny w mieszkach włosowych. Nagły, silny stres może uruchomić ten proces w krótkim czasie - wyjaśnia fryzjer Marek Bryczyński z salonu Przyjemności. Historie o tym, że ktoś osiwiał w jedną noc, nie są więc mitem. Siwienie przyspieszają też brak snu, zaburzenia krążenia i niewłaściwa dieta, zwłaszcza niedobór witamin z grupy B (głównie B12), biotyny, kwasu foliowego, kwasu pantotenowego oraz minobenzoesowego, poza tym brak cynku, miedzi, żelaza, selenu oraz jodu.

Siwe włosy u mężczyzn - wsparcie dla koloru

Niestety, nie ma leków ani zabiegów hamujących proces siwienia. - Medycyna do tej pory nie znalazła skutecznej metody jego leczenia – mówi doktor Warszawik-Hendzel. Pozostaje albo pogodzić się ze zmianą wyglądu włosów, albo je farbować. Starożytni Egipcjanie używali w tym celu henny, Rzymianie i Grecy ziołowych ekstraktów, a XVII-wieczni dandysi ołowianych grzebieni. Te ostatnie często powodowały śmiertelne zatrucie. Na szczęście dziś do wyboru mamy całkowicie bezpieczne farby.

ELLE MAN POLECA: Żel do włosów wraca do łask. Timothée Chalamet oraz Orland Bloom już go używają [SHOPPING]

- Ważne jednak, aby unikać tych z czerwonym pigmentem i celować w chłodne odcienie – radzi dyrektor edukacji La Biosthetique Polska Romina Grieger. Panom, którzy wolą oddać się w ręce specjalistów, poleca profesjonalną usługę kamuflażu, która kryje siwiznę na 3–4 tygodnie, a włosy po takim zabiegu zyskują naturalny kolor i blask.

Ale i tak dla większości mężczyzn koloryzacja wciąż jest dość radykalnym i niewygodnym zabiegiem, bo wymaga systematyczności. Co jednak zrobić, aby żyjąc w zgodzie z naturą, nie przypominać „leśne-go dziadka”?

 - Fryzura musi być nowoczesna, a włosy zadbane — tłumaczy Romina Grieger. — Naturalna siwizna dobrze sprawdza się przy ciemnej karnacji i ciemnych oczach. Skórze o ciepłym odcieniu siwe włosy mogą dodać szlachetności i seksapilu. Natomiast w przypadku jasnej chłodnej cery mogą postarzać — dodaje Marek Bryczyński.

O siwe włosy trzeba odpowiednio dbać. — Oprócz koloru tracą wilgoć, są więc często przesuszone i sztywniejsze od innych. Warto zainwestować w nawilżającą odżywkę. Ponadto przez jasny kolor i porowatość są bardzo wrażliwe na otoczenie (chlorowana woda, dym papierosowy, promienie słoneczne, zanieczyszczenia w powietrzu) i w rezultacie mogą przybierać mało estetyczny, żółtawy odcień. Pomoże fioletowy szampon z niebieskim pigmentem, który eliminuje żółte tony. Ale uwaga: nie jest to kosmetyk do codziennego użytku. Należy go stosować co 2–3 mycia, a po kilku tygodniach rzadziej – radzi Marek Bryczyński. Nadużywanie go może skutkować fioletowym lub niebieskim odcieniem. Wszystko przez to, że włosy pozbawione pigmentu znacznie intensywniej łapią kolor.

Dla panów, którzy lubią naturalny efekt soli i pieprzu, wsparciem może być np. balsam Elixir Anti-Grey La Biosthetique, zmniejszający ilość siwych włosów o 30 proc. Zawiera on wyciąg z liści krzewu strączyńca oskrzydlonego, który chroni komórki włosów przed utratą pigmentu i przyczynia się do ich wolniejszego starzenia. Można też kupić szampon z pigmentem, który delikatnie tonizuje siwe włosy. Do wyboru są warianty do włosów ciemnych, średnich (ciemny blond, szatyn) lub jasnych. Alternatywą dla trwałej koloryzacji w salonie fryzjerskim jest też odsiwiacz. — Pokrywa siwe włosy w 50–70 proc., pozostawiając na nich filtr z naturalnym odcieniem, który delikatnie wypłukuje się w miarę codziennego mycia. Poza tym nie pozostawia odrostów i można go odświeżyć w dowolnej chwili — wyjaśnia Marek Bryczyński.