O pięknie wyjątkowo mało estetycznego (a może jednak?) sportu opowiada nam Przemysław Kantorowski, trener przygotowania motorycznego Arkadiusza Wrzoska, mistrza Europy i wielokrotnego medalisty mistrzostw Polski w muay thai.

Czy boks opiera się tylko na konfrontacji dwóch zawodników?

To stanowczo zbyt uproszczona definicja. Ja wolę bardziej wyszukane porównanie do szachów. Przecież o to w tym chodzi – żeby zadać decydujący cios w najmniej spodziewanym momencie, samemu nie dając się trafić. Do tego potrzebne jest skupienie, silna głowa i logiczne myślenie. Celem jest głowa i korpus. Oczywiście trzeba pamiętać, że nie można uderzać w tył głowy ani poniżej pasa.

Kiedy odbywały się pierwsze walki na pięści?

Boks należy do najstarszych sportów świata. Ten styl walki znali już Sumerowie ok. 5000 lat p.n.e., o czym świadczy płyta odnaleziona w okolicach Bagdadu, obrazująca dwie postacie w postawie bojowej. Boks był prawdopodobnie uprawiany również w starożytnym Egipcie. Walki na pięści przedstawiają chociażby takie malowidła ajak te w Meri Re w Tellel-Amarna, na grobowcu Kheuefa w Tebach i na grobowcach w Beni Hasan.

Co sprawia, że boks jest aż tak popularny?

Dlaczego ludzie płacą żeby oglądać krew? Bo są spragnieni naprawdę ekstremalnych emocji. A przecież w sporcie przede wszystkim chodzi o emocje. Kibice przychodzą na areny, ponieważ chcą przeżyć coś niezapomnianego, spektakularnego – coś czego nie doświadczają na co dzień. Wokół ringu panuje prawie magiczna atmosfera. Na największe walki przychodzą osoby związane ze światem polityki, kina, ludzie z najwyższych miejsc rankingu najbogatszych, a także panowie znani z działalności bliższej klimatom słonecznej Sycylii, jeśli wiesz, co mam na myśli.

Jaka jest Twoim zdaniem najważniejsza walka w historii boksu?

Podczas jednej z najbardziej spektakularnych potyczek bokserskich w historii, znanej jako „Rumble in the Jungle”, (odbyła się 30 października 1974 r. w Kinszasie, wówczas zwana Zairem, na terenie obecnej Demokratycznej Republiki Konga), legendarny już dziś Muhammad Ali znokautował olbrzymiego George’a Foremana. Na trybunach zasiadało 60 tys. widzów, a starcie uznano za jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych XX wieku. W jego organizację zaangażowali się m.in. ówczesny prezydent Zairu Mobutu Sese Seko oraz libijski dyktator Muammar Kaddafi. Wydarzenie miało ogromny rozgłos, a transmisję z wydarzenia relacjonowano większości państw świata.

Co bardziej przydaje się w boksie: silna głowa czy silna ręka?

Na pierwszy rzut oka to prosty sport, bo przecież łatwo trafić pięścią osobę stojącą w dość bliskiej odległości w twarz lub tułów. Nic bardziej mylnego. Ten, kto miał raz w życiu rękawice bokserskie na dłoniach, wie, że wyprowadzenie technicznie poprawnie ciosów łatwe nie jest, a trafienie przeciwnika, który jest w ruchu, jest jeszcze trudniejsze. A teraz wyobraź sobie, że osoba stojąca przed tobą chce zrobić dokładnie to samo i uderzyć w cię tak, żeby zabolało. Wyobraź sobie, że w tym samym czasie patrzy na ciebie 60 tysięcy par oczu na stadionie i kilkadziesiąt milionów przed telewizorem, w tym twoja żona, dzieci, sąsiedzi, przyjaciele... A tobie nie może zadrżeć ręka ani nawet przesunąć się o centymetr. A do dlatego, że ten centymetr może okazać się kluczowy. Nie tylko dla twojej kariery, lecz także zdrowia a może nawet życia. I chyba w tym przykładzie zamyka się odpowiedź na to pytanie.

---------

Przemysław Kantorowski - trener przygotowania siłowo-kondycyjnego. Współpracuje z Arkadiuszem Wrzoskiem oraz z Kadrą Narodową Kobiet w boksie olimpijskim i zawodnikami sportów uderzanych.