O tym, że produkty sygnowane przez Bugatti oferują nieprzeciętne możliwości, wie praktycznie każdy. Oczywiście owa wydajność wiąże się z koniecznością wyłożenia na stół nieprzeciętnej sumy, ale klienci Bugatti doskonale o tym wiedzą. Francuska firma kojarzy się przede wszystkim z dokonaniami na polu motoryzacyjnym, ale w ostatnim czasie postanowiła poszerzyć nieco swoje pole działania.

Znaleźliście się kiedyś w sytuacji, w której nie trafiliście podczas gdy w bilard we właściwą bilę, bo w burtę waszego jachtu właśnie uderzyła fala? Jeśli tak, to nowy stół bilardowy od Bugatti jest wynalazkiem właśnie dla was. Francuski producent samochodów nawiązał bowiem współpracę z firmą IXO, której efektem jest stół wyposażony w nowatorską cechę. Chodzi o żyroskopowy sensor, który nieustannie sprawdza, czy stół znajduje się w idealnym, poziomym położeniu. Jeśli zauważy odstępstwo od normy, natychmiast (czas reakcji to 5 milisekund) dostosuje długość nóg stołu w taki sposób, aby znów „złapać” poziom. Oczywiście w przypadku sztormu to rozwiązanie zapewne nie zda rezultatu, ale w przypadku łagodniejszego kołysania – jak najbardziej.

Stoły (zapowiedziano, że powstanie ich zaledwie trzydzieści) mają zostać stworzone z dbałością o najmniejsze detale, a w procesie zostanie wykorzystane między innymi włókno węglowe, anodyzowane aluminium oraz tytan. Właściciele stołu bilardowego Bugatti ucieszą się też z tego, że we wsporniku ściennym zastosowano włókno węglowe, na którym znajduje się 13-calowy ekran dotykowy o wysokiej rozdzielczości do śledzenia wyników. Zestaw stołu bilardowego zawiera również pasującą lampę sufitową z włókna węglowego, pudełko na kredę, szczotkę do czyszczenia i inne akcesoria.

W przypadku sprzętu z tak ciekawymi rozwiązaniami technologicznymi, na którym znajduje się logo firmy z najwyższej półki trudno spodziewać się przystępnej ceny. I tak jest w rzeczywistości – każdy z trzydziestu stołów został bowiem wyceniony na oszałamiające 250 tysięcy euro. Komentarz? Cóż, chyba zbędny.