Salvatore Ferragamo pod pewnymi względami różni się od swoich konkurentów. I nie chodzi tu bynajmniej o to, że projektowane przez ten dom mody ubrania w znaczący sposób odbiegają od rynkowych standardów. Chodzi o niezależność – pomimo wieloletnich zakusów dużych firm, które zabiegały o zakup przedsiębiorstwa, Salvatore Ferragamo odmawiał sprzedaży swoich udziałów. Ostatni rok był jednak szczególnie trudny dla firm działających w branży dóbr luksusowych i wymusił wprowadzenie pewnych zmian.

Paul Andrews odchodzi z Salvatore Ferragamo

Kluczową z nich wydaje się rozstanie z dotychczasowym dyrektorem kreatywnym. Paul Andrew pełnił tę funkcję od 2019 roku, po trzech latach od przybycia do firmy (wcześniej piastował stanowisko kierownicze w sekcji obuwia damskiego, a także był dyrektorem kreatywnym kolekcji damskich). CV Andrew robi wrażenie – zanim zaczął pracować w Salvatore Ferragamo był związany między innymi z Calvinem Kleinem, Alexandrem McQueenem i Donną Karan, a także założył własną markę obuwniczą.

Odejście Paula Andrew to nie jedyna zmiana, do jakiej doszło we florenckim domie mody. Zmieni się również obsada stanowiska prezesa – Ferruccio Ferragamo zostanie zastąpiony przez swojego brata Leonardo. Do zmian dojdzie też w radzie firmy. Paul Andrew nie zdradził swoich dalszych planów zawodowych, ale biorąc pod uwagę jego dotychczasowe CV nie można wykluczyć scenariusza, w którym obejmuje podobne stanowisko w jednej z konkurencyjnych firm. Nie wiadomo również, kogo Salvatore Ferragamo wyznaczy na swojego kolejnego dyrektora kreatywnego.

Salvatore Ferragamo – historia

Dom mody Salvatore Ferragamo został założony we Florencji w roku 1927 przez człowieka, który użyczył firmie swojego imienia i nazwiska jako nazwy. Od tamtego czasu pozostaje w rękach rodziny Ferragamo pomimo tego, że wielokrotnie oferowano jej członkom kupno pakietu większościowego akcji firmy. Salvatore Ferragamo zajmuje się produkcją luksusowych ubrań i akcesoriów, zatrudniając w tym celu około 4 tysiące pracowników. 2020 rok był jednym z najtrudniejszych w historii firmy – zanotowała ona stratę w wysokości 33%, czyli najwyższą od momentu debiutu na giełdzie.