Wielu producentów samochodów lubi sięgać do własnej historii, ale trudno znaleźć drugą markę, której tożsamość tak mocno byłaby przez nią ukształtowana, jak Rolls-Royce. W najnowszych modelach tych luksusowych samochodów można znaleźć pewne rozwiązania, które zadebiutowały przed kilkudziesięcioma laty. Teraz Rolls-Royce znów sięgnął do historii – a konkretnie do etapu, w którym z marką związany był kapitan George Eyston.

Kim był George Eyston?

O wyczynach Eystona pamięta się dziś o wiele słabiej niż o dokonaniach Sir Malcolma Campbella. A szkoda, bo Eyston zdecydowanie miał się czym pochwalić. W 1937 i 1938 roku trzykrotnie bił światowe rekordy prędkości – areną tych prób było sławne dno słonego jeziora Bonneville, a umożliwiły mu to silniki Rolls-Royce’a umieszczone w jego samochodzie o nazwie Thunderbolt. I właśnie do Eystona i Bonneville nawiązują specjalne wersje Dawna i Wraitha. Kolekcjonerski duet modeli został wykończony dwoma kolorami. Black Diamond Metallic został połączony ze specjalnie stworzoną nową barwą, Bonneville Blue. Ten ostatni odcień ma dla kolekcji szczególne znaczenie, gdyż pod wpływem światła słonecznego zmienia się z delikatnego błękitu w srebrny ilustrując przestrzeń nieba nad Bonneville oraz szorstkie kryształki soli na aluminiowej karoserii Thunderbolta.

Rolls-Royce Landspeed – czym się wyróżnia?

Detale we wnętrzu przywołują krainę geograficzną w stanie Utah, gdzie Eyston bił rekordy w latach 1937-38. Spękana faktura powierzchni solnych została idealnie oddana na grawerowanej desce; perforacje na kierownicy i fotelach udają ciemne ślady bijącego rekord prędkości samochodu, które zostawia za sobą. Rozświetlana podsufitka odwzorowuje układ gwiazd na niebie z 16 września 1938 roku, kiedy to Eyston ustanowił swój trzeci i ostatni rekord - 357,497 mil na godzinę.

Kolekcja Landspeed Collection jest ściśle limitowana do jedynie 25 egzemplarzy modelu Dawn i 35 Wraith, które już zostały przydzielone klientom.