Swój ostatni mecz Roger Federer rozegrał pod koniec stycznia ubiegłego roku, kiedy to w półfinale wielkoszlemowego Australian Open w trzech setach (6:7, 4:6, 3:6) uległ Novakowi Djokoviciowi. W kolejnych tygodniach Szwajcar poddał się operacji prawego kolana, a rozgrywki tenisowe z powodu pandemii koronawirusa zostały wstrzymane na blisko pół roku. Tenisista z Bazylei jednak już w czerwcu zapowiedział, że nie powróci na korty w sezonie 2020 ze względu na niesatysfakcjonujące efekty leczenia po artroskopii. 

Roger Federer chciał ponownie pojawić się w rozgrywkach na początku 2021 roku. Niestety, 20-krotny mistrz turniejów wielkoszlemowych w czasie jednego z obozów treningowych uznał, że nie jest jeszcze w stu procentach gotowy do gry i wycofał się z Australian Open, który rozpocznie się 8 lutego. 

Były lider światowego rankingu, mimo problemów zdrowotnych, nie zamierza odkładać rakiety. 39-letni zawodnik w wywiadzie dla szwajcarskiej telewizji SRF zdradził, że sezon 2021 rozpocznie w Doha podczas turnieju Qatar Open (8-14 marca). Przypomnijmy, że Federer to trzykrotny zwycięzca zwodów w Katarze (2005, 2006, 2011). Po raz ostatni przed katarską publicznością "Maestro" zaprezentował się dziewięć lat temu. Wówczas musiał oddać walkowerem mecz półfinałowy z powodu kontuzji pleców.

Według wstępnych zapowiedzi, Szwajcar zagra także m.in. we French Open, Halle, Wimbledonie, igrzyskach olimpijskich, a następnie w US Open.