Tym razem skupimy się na tej części ubioru, bez której trudno wyobrazić sobie sezon przejściowy. Mowa oczywiście o lekkiej, niezbyt grubej kurtce, którą można założyć albo na bluzę/sweter (gdy zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa), lub bezpośrednio na koszulę czy też t-shirt (gdy wiośnie bliżej do lata). Nie będziemy skupiać się na konkretnych modelach, a raczej na ponadczasowych fasonach, które w wielu wariantach kolorystycznych można kupić w większości sklepów z męską odzieżą.

Harringtonka

Harringtonka to najczęściej spotykana nazwa krótkiej (sięgającej nie dalej niż do pasa) kurtki ze ściągaczami w pasie i na rękawach. Inne charakterystyczne cechy tej kurtki to dwie skośne kieszenie zapinane na guziki, kołnierzyk ze stójką i kraciasta podszewka. Taką kurtkę można kupić w niezliczonych wariantach kolorystycznych. Jest jednym z najbardziej uniwersalnych okryć na okres przejściowy – i nic dziwnego, bo harringtonka jest obecna w modzie męskiej od kilkudziesięciu lat. Za jej popularyzację odpowiada przede wszystkim James Dean, który czerwoną harringtonkę nosił w filmie „Buntownik bez powodu”. Może być elementem praktycznie każdego casualowego zestawu – dobrze komponuje się z t-shirtem, koszulą i koszulką polo oraz jeansami i chinosami.

Parka

Jeśli ktoś preferuje fason dłuższy niż ten oferowany przez kurtki typu harringtonka, to powinien rozejrzeć się za parką. Ta kurtka o militarnym rodowodzie (jak zresztą wiele innych przedstawicieli męskiej garderoby) występuje także w wariancie zimowym, ale dziś skupimy się na tym dedykowanym sezonowi przejściowemu. Parka, jaka jest, każdy widzi – ma kaptur, sznurek lub gumkę do zmniejszania obwodu na wysokości talii i duże kieszenie z patkami (skośne lub proste). Dobrze prezentuje się w kolorystyce zbliżonej do militarnej (ciemna zieleń), ale występuje także w innych wersjach kolorystycznych. Podobnie jak harringtonka cechuje się dużą uniwersalnością – można ją stosować w stylizacjach casualowych, ale także jako element smart casualu.

Militarna

Na pierwszy rzut oka podobna do parki (oczywiście z racji pochodzenia), ale w detalach sporo się od niej różni. Tu wojskowy rodowód widać na pierwszy rzut oka, a to dlatego, że ogromna większość kurtek w tym stylu jest wariacją na temat słynnej M-65, czyli kurtki stworzonej dla wojsk amerykańskich w roku 1965. Posiada ona najczęściej cztery proste kieszenie i kołnierz w formie stójki, a niekiedy także cienki kaptur chowany w tym kołnierzu. Uniwersalność? Podobna jak w przypadku harringtonki i parki, czyli casual oraz smart casual. W przypadku stylizacji bardziej formalnych lepiej postawić na coś innego.