Choć Kubica wrócił do wyścigów w Formule 1, to raczej nikt nie zaliczy na tę chwilę jego sezonu do szczególnie udanych. Sportowiec z Krakowa zdobył póki co zaledwie jeden punkt. Co gorsza, praktycznie cały czas wypada gorzej w rywalizacji z drugim kierowcą Williamsa, czyli George’em Russellem. To wszystko sprawia, że Kubica wcale nie może być pewny, czy w następnym roku będzie dalej kierowcą F1.

ZOBACZ TEŻ: Formuła 1 doczeka się kilku zmian. Co zobaczymy w przyszłym sezonie?

Polak jakiś czas temu wyznał, że na przyszły rok wybierze opcję, która da mu „jak najwięcej frajdy” z jazdy. A na pewno tego nie doświadcza w Williamsie, gdzie co chwilę narzeka na swój bolid, odstający pod kątem szybkości nawet od maszyny swojego kolegi z drużyny. Tym samym informacja tygodnika „Autosport” o tym, że Kubica może przenieść się do serii DTM, nie wydaje się szczególnie zaskakująca. Władze Audi miały rozmawiać z jego menadżerami na ten temat. Rozmowy odbyły się przed wyścigiem na Nurburgringu, który odbył się w miniony weekend.

Czym jest DTM? To najważniejsza seria wyścigowa samochodów w Niemczech. Obok brytyjskiej BTCC, najbardziej prestiżowa europejska seria wyścigowa w tej kategorii. W DTM startowało wielu kierowców Formuły 1, m.in. Ralf Schumacher, David Coulthard, Mika Häkkinen, Paul di Resta.

„Osobiście nie rozmawiałem z Kubicą, ale kontaktowałem się z jego menedżerami. Zauważamy, że zainteresowanie DTM wzrasta. Nawet wśród kierowców serii, którzy znajdują się powyżej DTM. To dla nas bardzo dobry znak” – powiedział „Autosportowi” Dieter Gass, szef Audi w DTM. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w 2020 roku Polak raczej zmieni miejsce swojego zatrudnienia.