Spalinowy egzemplarz, który miałem szansę testować to wersja Intense w kolorze o nazwie „Niebieski Zanzibar”. Sama nazwa brzmi naprawdę egzotycznie, ale sam kolor wygląda świetnie. W nocy kolor robił jeszcze większe wrażenie. Za tak skonfigurowany model trzeba zapłacić 135 600 złotych. W tej cenie dostajemy podgrzewane fotele i kierownice, system Easy Link z ekranem 9,3 cala, wirtualny kokpit, indukcyjną ładowarkę oraz pakiet wspierający kierowcę na przykład Line Assist czy aktywny tempomat.

Wersja hybrydowa wyglądała zupełnie inaczej. Czerwony kolor (za, który trzeba dopłacić dodatkowe 2500 zł), wyglądał jeszcze lepiej. Hybrydowa Arkana wyposażona była w pakiet R.S, więc z zewnątrz zmieniło się wiele elementów. Zmieniony tylny zderzak z dwoma wydechami i delikatnie inne przetłoczenia na karoserii. Za tę konkretną wersję hybrydową trzeba zapłacić 150 900 złotych.

Renault Arkana - jak jeździ?

Po wejściu do auta i znalezieniu odpowiedniej pozycji za kierownicą (co swoją drogą mogłoby być nieco prostsze) moja uwagę zwrócił wielofunkcyjny ekran kierowcy. Muszę przyznać, że jego jakość jest na naprawdę wysokim poziomie. Wszystkie informacje są czytelne, a całość dziecinnie łatwa w obsłudze. W przeciągu chwili można skonfigurować wyświetlane informacje na wirtualnym kokpicie i można ruszać.

Na początku wybrałem trasę w okolicach Serocka, aby sprawdzić jak nowa Arkana zachowuje się na szybkich zakrętach i wąskich drogach. Przez swoje gabaryty Arkana potrafi nieco „zabujać się" na zakrętach, ale po przełączeniu w tryb „Sport” zawieszenie trochę się utwardza i ułatwia swobodne przejechanie przez szybszy zakręt. Wersją hybrydową jeździło się o wiele pewniej. Być może to zasługa pakietu R.S, bo zawieszenie była twardsze, co bardzo pozytywnie wpłynęło na właściwości jezdne. 

Na szybkich zakrętach mogłem poczuć jak działa układ kierowniczy w Arkanie. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Jest bardzo precyzyjny i nawet najmniejszy ruch kierownicą jest odczuwalny. Za to w mieście, kierownica obraca się niebywałą lekkością, co jest bardzo wygodne przy codziennym przemieszczaniu się w ciasnych uliczkach. W obu wersjach układ działał identycznie, a prowadzenie było bardzo przyjemne. To jedna z największych zalet Arkany, dzięki któremu nie męczyłem się prowadząc nowego sportowego SUV-a od Renault.

Obiema wersjami przejechałem dokładnie taką samą trasę, by sprawdzić je w identycznych warunkach. Kolejną wielką różnicą są fotele. Już w wersji spalinowej Arkany były one dobre, ale to wersja hybrydowa stanie się moją ulubioną. Boczne trzymanie było dobrze wyśrodkowane, a siedziska doskonale trzymały kierowcę w ciasnych zakrętach. 

Spalinowa wersja miała na pokładzie silnik o mocy 140 koni. a hybrydowa wersja dysponowała mocą 145 koni. Różnica niby nie była wielka, a dało się ją odczuć. Szczególnie w momencie przyspieszania przy wyprzedzaniu. To właśnie wtedy elektryczny układ wspierał silnik spalinowy, co przekładało się na zdecydowanie większą moc „pod pedałem". 

Byłem bardzo ciekawy, jak auto o takich rozmiarach radzi sobie ze spalaniem, dlatego zabrałem Arkanę w podróż na Mazury. Pięćdziesięciolitrowy zbiornik był zatankowany pod korek. Podróż odbywała się przy prędkościach zgodnych z panującymi ograniczeniami na drogach. Łączny dystans wynosił około 530 kilometrów, wliczając w to już powrót do Warszawy. Na trasie napotkałem kilka korków. Średnie spalanie na tej trasie wynosiło 6.3 litra na 100 kilometrów, co jest naprawdę super wynikiem. Moim zdaniem na jednym baku można przejechać około 900 kilometrów. Byłem naprawdę pozytywnie zaskoczony, jak wolno spadał poziom benzyny w baku. Hybrydowa odmiana, pomimo silnika elektrycznego, przejedzie podobny dystans. 

Renault Arkana - stylistyka

Na dużą pochwałę zasługują projektanci Renault Arkany. To naprawdę ładny samochód. Uwielbiam przednie światła nowych modeli Renault, które sprawiają wrażenie, jakby auto samo prosiło się o przygodę. Wizualnie wygląda moim zdaniem wygląda lepiej niż wspomniane już BMW X4. 18 calowe felgi idealnie pasowały do koloru „Niebieskiego Zanzibaru”, który przykuwał oczy przechodniów, a przyciemniane szyby, czarny dach i lusterka wyśmienicie uzupełniały całość. Czerwona wersja jeszcze bardziej zwracała na siebie uwagę. Była bardziej sportowa i zadziorna niż spalinowa. 

W środku też jest dobrze. Czarna tapicerka z elementami skóry i deska rozdzielcza uzupełniona plastikiem wysokiej jakości dobrze oddawały charakter tego auta. Kierownica pokryta skórą przyjemnie trzymała się w dłoniach. Co ciekawe, pomimo wyraźnie ściętego tyłu w Arkanie jest naprawdę dużo miejsca. Z tyłu spokojnie usiądą dwie wysokie osoby i na pewno nie będą miały problemów z zahaczaniem głową o podsufitkę. Z miejscem na nogi jest podobnie. Nawet za bardzo odsuniętym fotelem kierowcy, bez problemu będziemy podróżowali w komforcie. 9.3 calowy ekran w konsoli środkowej z systemem Easy Link dodawał trochę kosmiczności wnętrzu. I ten ogromy (10,25”), wirtualny kokpit, który zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie, pasuje tutaj idealnie. Bardzo ładny środek Arkany, dba o to byśmy się w nim dobrze poczuli. W wersji R.S pojawiło się dużo czerwonych nitek na fotelach i drzwiach. Na desce rozdzielczej pojawił się plastik, który wyglądem przypominał karbon. Inny był też drążek do zmiany biegów, który w hybrydowej wersji wyglądał o wiele lepiej, a kierownica wykonana w wyścigowym stylu. Całość tworzyła sportową atmosferę.

Renault Arkana - Multimedia

W dzisiejszych czasach multimedia w aucie odgrywają bardzo ważną rolę. Używamy ich najczęściej podczas jazdy, więc dla każdego kierowcy najważniejsze jest to, żeby działały płynnie i były przejrzyste. Inżynierzy Renault wzięli to sobie głęboko do serca, ponieważ multimedia w Arkanie są na naprawdę wysokim poziomie. Wszystko działa płynnie, a dzięki dużym ikonom, wszystko jest czytelne. Wszystko jest łatwe w obsłudze i. Nawet dotykowy ekran działa bardzo dobrze. Arkana posiada funkcje Apple CarPlay, która również działa bardzo dobrze. Duży ekran spełnia tutaj swoją rolę.

Nie inaczej jest przy współpracy z wirtualnym kokpitem. Do obsługi oddelegowane są przyciski na kierownicy i dzięki nim możemy zmieniać informacje wyświetlane na ekranie. Dodatkowo mamy do dyspozycji aż 4 konfiguracje kokpitu. Niezależnie od wybranego trybu jazdy, możemy wybrać odpowiedni dla siebie układ zegarów. Fenomenalna sprawa.

Kolejną rzeczą na plus jest nagłośnienie. Auto posiadało opcjonalny zestaw głośników BOSE. Od razu powiem, że każdy powinien taką opcję wziąć. Ten zestaw jest naprawdę super i słuchanie każdego gatunku muzyki to czysta przyjemność w Arkanie. Dźwięk czysty, a basy są idealnie wyśrodkowane. Nie jest to może najważniejsza kwestia w aucie, ale nagłośnienie odpowiada za komfort podróżowania, a ten w Arkanie na pewno go podwyższa.

Renault Arkana - podsumowanie

Konkurencja w segmencie sportowych SUV-ów rośnie bardzo szybko. Marki coraz chętniej projektują tego typu auta. Renault bardzo odważnie rozpycha się łokciami w tej klasie dodatkowo chcąc zahaczyć już o klasę premium. Francuzi stworzyli bardzo dobrze wyglądający samochód, który ma konkurować z najlepszymi. Niestety, marka nie planuje zrobić Arkany z większym silnikiem na poziomie około 300 koni. Szef marki tłumaczy to ograniczeniami związanymi z europejskimi normami spalin. Jaki jest nowy SUV Renault? W trasie oszczędny i pakowny, a w mieście bez problemu zaparkujemy w ścisłym centrum. Podsumowując to dobry samochód, który moim zdaniem będzie sprzedażowym hitem i powoli będziemy częściej oglądać go na naszych drogach.