„Everdell” – o czym jest tak gra?

W rozgrywce gracze wcielają się w członków leśnego stada zwierząt, którzy będą dążyli do jak najsprawniejszego rozwinięcia swoich włości. Gra opiera się na dobrze znanym mechanizmie zarządzania dostępnymi pracownikami i delegowaniem ich do konkretnych zadań w leśnym królestwie. Będzie to możliwe za sprawą kart zagrywanych przed siebie, które z każdą rundą będą napędzać nasz silnik rozgrywki. Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest połączenie ze sobą dwóch rodzajów kart: budowli i postaci. Zgodnie z prawami logiki zatrudnienie sędziego powinno być prostsze, gdy mamy już zbudowany sąd. W ten sposób gracze mają możliwość sterowania mechaniką wykładania kart. 

Jednak w przypadku „Everdell" sprawę trzeba postawić jasno – ta gra przyciąga wzrok wykonaniem. Na pierwszy plan wyrasta górujące nad planszą kolorowe drzewo, które pełni rolę organizera na dodatkowe figurki i karty w trakcie gry. Budowla wykonana jest z wysokiej jakości tektury, a jej złożenie nie sprawia wiele trudności. Trzeba uczciwie przyznać, że jest to dodatek, który wyróżnia tytuł na tle konkurencji. W gronie graczy, którzy pomagają mi recenzować planszówkowe tytuły od początku budziło ono jednak trochę kontrowersji. Jedni twierdzili, że jest świetnym elementem, który zachęca do sięgnięcia po tytuł, a drudzy zadawali pytanie o sensowność dużego tekturowego elementu, który nie spełnia konkretnej roli w grze. Osobiście początkowo byłem sceptyczny, ale z każdą kolejną partią przekonywałem się do idei drzewa. Teraz w zasadzie jedyną rzeczą, która mi przeszkadza to stabilność budowli. Kilka razy zdarzyło mi się ją potrącić i wyrządzić trochę szkód na planszy. 

„Everdell” – bardzo krótki przegląd zasad

Jak łatwo się domyślić, w „Everdell" wygra ten gracz, który zdobędzie największą liczbę punktów. Gracze będą mieli na to kilka sposób. Podstawowym jest zbieranie i wykładanie do swojej posiadłości wysoko punktowanych kart postaci i budowli. Do tego z kolei będą potrzebne różnego rodzaju surowce (w grze dostępne są ich cztery rodzaje: drewno, żywica, kamienie i jagody). Wykładanie odpowiednich kart będzie umożliwiało graczom także zdobywanie żetonów wydarzeń specjalnych, które przyniosą punkty zwycięstwa na koniec gry.

Całą rozgrywkę można podzielić na cztery fazy, odpowiadające porom roku. W każdej z nich gracze mogą wykonać dowolną liczbę akcji, jednak tym, co ich ogranicza jest liczba dostępnych pionków pracowników i pozyskane surowce. „Everdell" jest jedną z tych gier, w których każda kolejna faza rozgrywki jest dłuższa od poprzedniej, ponieważ mamy do dyspozycji coraz więcej pionków, a skarbiec z naszymi surowcami rośnie. 

W każdym swoim ruchu gracz ma możliwość wykonać jedną z trzech akcji: 

• zagrać robotnika.
• zagrać kartę.
• przygotować się do nowej pory roku.

Trzymając się powyższych ograniczeń stara się jak najskuteczniej rozwinąć swoją posiadłość i zbudować silnik, który w kolejnych rundach pozwoli mu zdobyć więcej surowców, co z kolei umożliwi wyłożenie bardziej wartościowych kart. Interesującym rozwiązaniem jest zasada, że po wykonaniu trzeciej z akcji gra się dalej - koniec rundy (pory roku) dla jednego gracza nie oznacza końca dla wszystkich.

Na zakończenie gry punkty zwycięstwa otrzymuje się za wyłożone karty, zdobyte wydarzenia specjalne, efekty ze swoich kart i jedno z pól planszy. 

W momencie publikowania tej recenzji na rynku dostępne są także trzy mini dodatki do gry:

  • Everdell: Więcej! Więcej!
  • Everdell: Krostawiec
  • Everdell: Legendy

Pierwszy z nich jest zestawem dodatkowych kart, które zwiększają paletę dostępnych akcji i wprowadzają nowe metody punktowania na koniec gry. Włączenie tego dodatku do podstawowej wersji tytułu jest bardzo proste, a główne zasady rozgrywki nie ulegają zmianom.

Dodatek „Krostawiec" jest uzupełnieniem, które z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom interakcji między graczami, szczególnie tej negatywnej. Są to trzy karty o różnym działaniu, których zadaniem jest pokrzyżowanie planów przeciwnikom. Włączenie ich do podstawowej wersji nie jest bardzo skomplikowane, ale znacząco utrudnia długoterminowe planowanie rozgrywki. Ten dodatek polecałbym graczom, którzy mają na koncie kilka partii w „Everdell" i szukają nowych wyzwań. 

„Legendy" to dodatek, w którym znajdziemy 10 nowych kart. Zawierają one unikalne, bohaterskie stworzenia oraz legendarne budowle, które wspomogą rozwój posiadłości. Ciekawym zabiegiem jest mechanika dodatku, która opiera się na rozdaniu każdemu graczowi dwóch kart na samym początku rozgrywki. Teoretycznie karty te powinny pokazać nam, w którą stronę powinniśmy rozwijać swoje miasto, by uzyskać jak najwięcej punktów. 

„Everdell” – co znajdziemy w pudełku?

Od razu po pierwszym otwarciu pudełka zobaczycie, że „Everdell" to nie jest tytuł, w którym czegokolwiek brakuje. Pudełko wypchane jest do granic możliwości, Wszystko za sprawą całej masy pięknie wykonanych elementów, w tym drewnianych figurek graczy. W wielu recenzjach tej gry, testerzy zwracali uwagę na drzewo, które przed każdą rozgrywką trzeba na nowo złożyć z elementów, a które może na dłuższą metę nie znieść takiego traktowania. W moim przypadku konstrukcja ma się na razie świetnie i nie widać uszkodzeń. 

W pudełku znajdziecie:

  • plansza
  • 4 żetony wydarzeń podstawowych 
  • żetony punktów (10 x "3 punkty", 20 x "1 punkt")
  • 20 żetonów użycia
  • 8-ścienna kość (do gry solo)
  • 128 kart stworzeń i budowli
  • 11 kart lasu
  • 16 kart wydarzeń specjalnych 
  • 30 jagód
  • 30 gałązek
  • 25 bryłek żywicy 
  • 20 kamyków
  • Wieczne Drzewo
  • instrukcja

„Everdell” –  plusy i minusy

Plusy

  • piękne wykonanie kart i innych elementów gry
  • dobra regrywalność pomiędzy rozgrywkami
  • ciekawa mechanika zarządzania pionkami

Minusy

  • gracze, którzy zakończą rozgrywkę jako pierwsi muszą poczekać na pozostałych
  • błędy na początku partii mogą wpływać na całą rozgrywkę
  • dla mniej uważnych – drzewo lubi się przesuwać i przewracać

„Everdell” –  podsumowanie

„Everdell" to doskonały przykład gry, którą planszówkowi eksperci nazywają „easy to learn, hard to master". Rozpoczęcie pierwszej partii w leśnym królestwie jest naprawdę proste, a ograniczona liczba akcji zachęca początkujących graczy. W tym wymierze „Everdell" idealnie spisze się jako tytuł familijny, który wprowadzi nieco starsze dzieci w świat zaawansowanych gier planszowych. Z drugiej strony jest to tytuł, w którym nawet prawdziwi wyjadacze gier planszowych znajdą coś dla siebie. Ciekawa mechanika zarządzania pionkami i duża liczba kart sprawiają, że kolejne partie różnią się od siebie, a do zwycięstwa prowadzi więcej niż jedna droga. Tfu, leśna ścieżka. 

Egzemplarze recenzenckie dodatków do gry zostały udostępniony przez wydawnictwo Rebel. Dziękujemy!

CZYTAJ TEŻ: Wydaje ci się, że masz żyłkę do pieniędzy? Powinieneś spróbować swoich sił w tych 5 grach ekonomicznych

ZOBACZ: Razem przyjemniej, ale czy łatwiej? Oto 5 gier kooperacyjnych, w które możesz zagrać ze znajomymi

ELLE MAN POLECA: Brakuje ci partnera do gry? Oto 5 gier planszowych, w które możesz zagrać samemu