Wszyscy fani Jamesa Bonda już nie mogą się doczekać kolejnej, 25. już odsłony przygód agenta Jej Królewskiej Mości o numerze 007. Trwa zbieranie obsady. Jak się okazuje, po niedzielnym rozdaniu Oscarów zmieniły się oczekiwania producentów filmu. Jak donosi branżowy magazyn "Variety", producenci obrazu mają być zdeterminowani, żeby w 25. Bondzie w roli czarnego charakteru pojawił się tegoroczny laureat Oscara w kategorii Najlepszy Aktor Pierwszoplanowy - Rami Malek. Twórcom obrazu na tyle mocno zależy na jego udziale w projekcie, że postanowili nawet dopasować grafik zdjęć do kalendarza aktora. Gwiazdor "Bohemian Rhapsody" przez kolejne miesiące zajęty będzie pracą na planie ostatniego już sezonu "Mr Robot" – tego samego, który wyniósł go na szczyty aktorskiej kariery. Czy Rami Malek w kolejnym Bondzie miałby zagrać rolę szwarccharakteru, do którego castingowany był Tomasz Kot? Tego póki co nie wiemy, bo szczegóły scenariusza (a jakże!) trzymane są w ścisłej tajemnicy.

Rami Malek w nowym Bondzie?

Rami Malek nie jest jedyną gwiazda, na którą chcą postawić producenci kolejnego Bonda. Obok niego w filmie miałby pojawić się także Billy Magnussen, znany z filmów "Maniac", "Wieczór gier". Aktor miałby wcielić w rolę agenta CIA pomagającego 007 w trakcie jego misji. Wcześniej w rolę tę wcielał się Jeffrey Wright. Otwarta wciąż pozostaje podobno także kwestia dwóch ról kobiecych, których jeszcze nie obsadzono. Pierwsza z nich to postać młodej agentki MI6, druga zaś ma przypominać bohaterkę Olgi Kurylenko z głośnego "007 Quantum of Solace".

25. Bond - kiedy premiera?

Czy producentom uda się skompletować ekipę na czas? Oby! Tego bowiem pozostało coraz mniej. Zdjęcia mają ruszyć już tej wiosny. Film wyreżyseruje Cary Fukunaga odpowiedzialny za sukces serialu "Detektyw". Na plan, oprócz Daniela Craiga, ponownie wrócą m.in. Lea Seydoux, Ralph Fiennes i Naomie Harris. Dla Daniela Craiga ma by to podobno już ostatni film o Jamesie Bondzie. Czy wcieleniem w czarny charakter Rami Malek zwiąże się z serią na dłużej? Wszystko zależy od tego, jak bardzo jego postać narazi się agentowi 007…

Tymczasem zobaczcie, jak Rami Malek dziękował za Oscara w ostatnią niedzielę: