Quiff: historia fryzury

Quiff można najprościej opisać znaną nam wszystkim frazą: „po bokach krótko, a na górze dłużej”. Nie raz właśnie o to prosiliście swojego fryzjera, prawda? Quiff w zasadzie wpisuje się w to zdanie. Łączy w sobie jednak kilka fryzur, gdyż jego wariacji jest mnóstwo, a zależą one w dużej mierze od długości naszych włosów. Niektórzy ludzie twierdzą, że quiff jest fryzurą pochodną od pompadoura, w którym lubował się chociażby Elvis Presley. Pamiętacie?

Fryzura łączy w sobie właśnie wysoko zaczesane włosy znane ze wspomnianego pompadoura, z nieco bardziej płaskim, zmierzwionym wykończeniem na górze. Quiff był znakiem firmowym brytyjskiego ruchu „Teddy Boys”, a w Europie swoją popularność zyskał we wczesnych latach 80. i na dobrą sprawę utrzymuje ją do dziś.

Quiff: jak ułożyć fryzurę?

Quiff pasuje do każdego kształtu twarzy. W dużej mierze to, w połączeniu z umiarkowanie niedużym wysiłkiem, który trzeba włożyć w jego wykonanie i efektami, które uzyskujemy, stoi za niezwykłą popularnością tej fryzury. Jak już wcześniej wspomniałem: "po bokach krótko, a na górze dłużej”. To żelazna zasada quiff’a. Włosy po bokach muszą różnić się długością od tych na górze. Może być to ledwo zauważalna różnica. Czasami jest bardziej wyraźna. Musi się jednak rzucać w oczy.

Trudność w ułożeniu quiffa wiąże się z długością Twoich włosów. Jeśli rzeczywiście masz bardzo wygolone boki i nieco dłuższą górę, wystarczy się wysuszyć i nałożyć pomadę. Jeśli zaś twoje włosy są zdecydowanie dłuższe, należy zastosować pomadę i pre-styler w celu uzyskania jak najlepszych i jak najbardziej trwałych efektów.

Quiff to fryzura, która sprawdzi się niemal na każdą okoliczność i w przy każdej okazji. Jeśli jest ona nieco bardziej formalna, to wystarczy, że poświęcisz przed lustrem trochę więcej czasu z suszarką, starając się jak najbardziej wyprostować włosy. Jeśli wychodzisz ze znajomymi na piwo lub drinka, wystarczy szybko wysuszyć włosy i nałożyć na nie pomadę. Uwierz mi, nawet wtedy też będziesz wyglądał bardzo dobrze!

Osobiście rekomenduję Wam wersje quiff’a z nieco dłuższą górą. Owszem, będzie to wymagało więcej pracy, ale efekty, które uzyskacie, będą o wiele ciekawsze! Z resztą dowodów na to nie trzeba daleko szukać. Wystarczy, że spojrzycie na tego pana na dole: