GP Niemiec: obiecujące treningi dla Williamsa

W pierwszym treningu przed GP Niemiec obydwa Williamsy uplasowały się na ostatnich pozycjach. Jest jednak kilka powodów do optymizmu, bowiem strata Kubicy do osiemnastego Antonio Giovinazziego wyniosła tylko 0,177 sekundy. Czy zapowiadane od kilku miesięcy zmiany w bolidzie i poprawa wyników nadejdą na Hockenheimringu?  Skomentował to nasz polski kierowca:

- Koncentruje się na zwiększeniu docisku aerodynamicznego i sprawieniu, aby bolid był szybszy. Mam nadzieję, że poprawki będą działały zgodnie z oczekiwaniami. Jeśli się sprawdzą, będzie to widać na stoperze – powiedział Kubica.

Bo bardzo nieudanym domowym wyścigu, Williams zapewnił, że poprawa jest już coraz bliżej. Słyszmy tę frazę już od kilku dobrych miesięcy, lecz czasy Kubicy i Russella mogą napawać optymizmem. 

CZYTAJ: Williams przed domowym wyścigiem

GP Niemiec: przełomowy moment sezonu

Wydaje się, że GP Niemiec jest jednym z ważniejszych momentów sezonu. Mercedes zbudował olbrzymią przewagę nad innymi zespołami, a Lewis Hamilton wyprzedza w klasyfikacji generalnej drugiego Valtteriego Bottasa o 39 punktów. Jeśli pięciokrotny mistrz świata wygra niedzielny wyścig, wówczas odskoczy reszcie czołówki jeszcze bardziej, znacznie zmniejszając szanse na rywalizację o koronę króla F1 innym kierowcom. Co ciekawe, Hamilton triumfował na tym torze aż cztery razy. 

Bardzo dobrym tępem popisało się Ferrari. Faworytami wydają się być Vettel i Hamilton i warto nadmienić, że najszybszym kierowcą w treningu był właśnie ten pierwszy. Niemiec chce zabłysnąć przed własną publicznością i zrehabilitować się za koszmarny błąd z przed roku, przez który nie ukończył wyścigu - a przecież prowadził.

ZOBACZ TEŻ: Zbliża się przedwczesny koniec Kubicy w Williamsie? Media wytypowały następcę

Dużym wyzwaniem będzie także pogoda. Przez Europę przechodzi obecnie fala upałów, a każdy zorientowany w motorsporcie wie, że im chłodniej dla samochodu, tym lepiej. Miejmy nadzieję, że GP Niemiec będzie wspaniałem i emocjonującym widowiskiem, godnym wyścigu Formuły 1. Miejmy też nadzieję, że Kubicy dane będzie się wreszcie pościgać!