Podczas tegorocznej edycji konkursu World Whiskies Awards jurorzy uznali irlandzką Teeling Whiskey za najlepszy single malt na świecie. 24-letni trunek okazał się lepszy od mocnych przeciwników ze Szkocji i Japonii. Co ciekawe, jest to pierwszy przypadek w historii tego konkursu, gdy whiskey z Irlandii okazało się jego triumfatorem.

Single malty są uważane za złoty standard w branży whiskey ze względu na ich proces produkcyjny, charakter i profil smakowy. Jednak kupienie choćby jednej butelki Teeling Whiskey wcale nie będzie takie proste. Cena nie jest najniższa, bo może wynieść od 500 do nawet 1000 dolarów (od ok. 1900 do 3800 zł). Jednak większą przeszkodą może być fakt, że na rynek wypuszczono jedynie 5000 sztuk tego single malta. Trunek dojrzewał przez 21 lat w beczkach po bourbonie, a potem został przelany do beczek po francuskim winie Sauternes na ostatnie 3 lata. Więc można zakładać, że butelki rozejdą się w błyskawicznym tempie.

Jak można przeczytać na stronie producenta, ich single malt może pochwalić się złożonym, ale jedwabistym, gładkim smakiem, w którym wyczujemy posmak dżemu z fig, miodu, moreli i białej czekolady, a także słoności, która ma za zadanie równoważyć słodycz.

Ubiegłoroczny zwycięzca w tej kategorii, czyli japońska 25-letnia Hakushu, tym razem odniosła triumf w bardziej zawężonej kategorii, czyli najlepszego japońskiego single malta.

Single malt – jak pić?

To już kwestia przyzwyczajeń danej osoby. Niektórzy lubią szybko wlać w siebie alkohol, aby ocenić jego moc, zaś inny delektować się jego aromatem oraz smakiem. W przypadku single malta aromat jest jak najbardziej zauważalny, bo można poczuć zapach owoców, kwiatów lub ziół, który przechodzi w aromaty miodu, drewna cedrowego, medyczne, tytoniowe, naftowe czy torfowe. I tu bardzo istotna kwestia – nie należy do single malta dodawać lodu, bowiem to zepsuje wszelkie doznania. Można to whisky delikatnie rozcieńczyć kilkoma kroplami wody mineralnej. To pozwala łatwiej zidentyfikować pojawiające się w kieliszku aromaty.