Marzenia aktywistów miejskich o możliwie największej redukcji (najlepiej do zera) pojazdów spalinowych w miastach wydają się być niemożliwe do realizacji. I jest to kwestia nie tyle braku przychylności ze strony władz poszczególnych miast, a raczej trudności infrastrukturalnych. Miasta stają się bowiem coraz bardziej obszerne, a ulice tworzą w nich tak nieregularną siatkę, że całkowita rezygnacja z konwencjonalnego transportu indywidualnego wydaje się być niemożliwa. Co zatem można zrobić?

W Arabii Saudyjskiej uznano, że najlepszą odpowiedzią na to pytanie będzie „zbudować miasto, w którym samochody nie są potrzebne”. Ta potrzeba ma zostać wyeliminowana poprzez nowatorskie podejście do kwestii urbanistyki. Chodzi mianowicie o budowę miasta, które będzie miało kształt prostej linii o długości około 170 kilometrów. Swoistym „kręgosłupem” metropolii będzie linia metra, służącego zarówno jako środek transportu osobowego, jak i towarowego. Założenie jest takie, żeby wszystkie podstawowe potrzeby związane z życiem w mieście (zakupy, dostęp do infrastruktury oświatowej, terenów zielonych itp.) były dostępne po maksymalnie kilku minutach spaceru. Pozostałe – po przejechaniu odpowiedniego dystansu szybkim metrem.

Ważnym aspektem całego przedsięwzięcia ma być ekologia. W regionie, w którym powstanie, wykorzystuje się energię słoneczną i wiatrową w ponad 70%, co czyni to miejsce jednym z trzech najbardziej wydajnych energetycznie na świecie. Plany zakładają, że w The Line osiedli się około miliona ludzi. Oczywiście szczególnie mile widziani są wszelcy innowacyjni inwestorzy. Projekt ma przyczynić się do dywersyfikacji gospodarki Arabii Saudyjskiej i powstania 380 tysięcy miejsc pracy oraz docelowo wytworzenia 180 mld SAR (48 mld USD) PKB do 2030 r. Miasto ma powstać w północno-zachodniej części Arabii Saudyjskiej, w prowincji Tabuk.

I choć doświadczenie nakazuje na tego typu pomysły patrzeć z rezerwą, to w tym przypadku prawdopodobieństwo realizacji założeń jest bardzo duże, bo wdrożenie projektu ogłosił właśnie książę koronny Arabii Saudyjskiej Mohammed bin Salman. Za jego finansowanie ma odpowiadać Fundusz Inwestycji Publicznych Arabii Saudyjskiej – podmiot, któremu zasobów pieniężnych z pewnością nie brakuje.