Na cenę używanych przedmiotów kolekcjonerskich, takich jak zegarki, motocykle czy w tym przypadku samochody ma wpływ kilka rzeczy. Ważną rolę odgrywa przede wszystkim liczba wyprodukowanych egzemplarzy a także stan, w jakim zachowały się one do dnia dzisiejszego. Niekiedy o wyjątkowości świadczy jeszcze jeden element, a mianowicie historia konkretnej sztuki. Pojazd, o którym piszemy dziś, łączy w sobie wszystkie z wymienionych cech.

W rękach mistrza Formuły 1

Nie jest to bowiem zwyczajne Porsche, które w latach siedemdziesiątych każdy mógł kupić u dealera. To stworzony z myślą o motorsporcie model Porsche 911 RSR, który brał udział w pierwszym w historii wyścigu International Race of Champions (IROC). Wyścig miał ciekawe założenia – brali w nim udział kierowcy z różnych dyscyplin motorsportu, którzy zasiadali za sterami identycznych samochodów. Seria miała wyłonić najlepszego z nich. Tym konkretnym, żółtym egzemplarzem z numerem startowym 1 jeździł w IROC Emerson Fittipaldi – brazylijski kierowca Formuły 1, który w latach 1972 i 1974 sięgał po mistrzostwo świata w tej prestiżowej serii. W pierwszym wyścigu w ramach IROC Brazylijczyk startował z 11. pozycji, a mimo to udało mu się wyjść na prowadzenie – marzenia o zwycięstwie odebrała mu jednak awaria samochodu.

Wyścigówka Pablo Escobara

To był dopiero początek interesującej historii żółtego 911 RSR. Samochód w niewiadomy sposób trafił w ręce Pablo Escobara. Szef kartelu z Medellin nie trzymał auta w garażu, a startował nim w różnych wyścigach w Kolumbii (choć auto miało wówczas inną karoserię). Po śmierci Escobara Porsche wróciło do Stanów Zjednoczonych, a Roger Penske (jeden z pomysłodawców IROC) zadbał o przywrócenie go do stanu oryginalnego.

Teraz samochód został wystawiony na sprzedaż przez Atlantis Motor Group. Ciekawa historia w połączeniu z niezwykłością samego egzemplarza (powstało ich zaledwie 15) poskutkowała wysoką ceną – żółte Porsche 911 RSR zostało wycenione na 2,2 miliona dolarów.