Już na pierwszy rzut oka trzeba przyznać, że obie firmy dobrały się odpowiednio. Obie kierują swoje produkty do wąskiej grupy klientów, które łączy przede wszystkim upodobanie do szybkiego przemieszczania się z miejsca na miejsce oraz zasobność portfela. Nie inaczej jest w przypadku zestawu, który jest owocem tej niecodziennej współpracy. O ile bowiem już wcześniej zdarzało się, że producenci aut działali wspólnie z firmami od innych form transportu (na przykład rowerów, jak niedawno Jeep, a także łodzi i jachtów), o tyle po raz pierwszy mamy do czynienia z duetem samochód i odrzutowiec.

Należy zaznaczyć, że współpraca Porsche z Embraerem nie oznacza, że samochód otrzymał napęd odrzutowy. Oferowane w ramach zestawu 911 Turbo S pod względem technicznym jest tym samym, które można kupić w salonie. Tak samo jest w przypadku samolotu Phenom 300. Tym, co łączy oba środki transportu, są detale stylistyczne. Należy do nich między innymi ręcznie nakładany, dwutonowy lakier Platinum Silver Metallic (błyszczący) i matowy Jet Gray Metallic (satynowy połysk), a także zaprojektowany na potrzeby tej współpracy logotyp, który jest inspirowany skrzydłem samolotu oraz kilka innych detali we wnętrzu.

Na detalach jednak niespodzianki dla nielicznej (o tym za chwilę) grupy klientów się nie kończą. Każdy, kto kupi zestaw Embraer Phenom 300 + Porsche 911 Turbo S otrzyma także trzy walizki od Porsche Design (kabinówkę i dwie weekendowe) oraz będzie mógł zostać właścicielem specjalnej edycji nowego zegarka 1919 Globetimer UTC, nawiązującego stylem do projektu obydwu koncernów.

Oferta przygotowana przez Porsche i Embraera jest mocno limitowana – na sprzedaż trafi tylko 10 zestawów składających się z samolotu i samochodu. Aby stać się właścicielem jednego z nich, trzeba sięgnąć naprawdę głęboko do portfela – koszt samego odrzutowca to około 10 milionów dolarów. Cena 911 w odniesieniu do powyższej kwoty może wydawać się skromna, bo wynosi „zaledwie” 205 tysięcy dolarów.