Michał, od czego zaczynasz dzień? Jakie sposoby na dobry wygląd od samego rana ma taki facet jak Ty? Zdradzisz mi jakieś lifehacki?

Od kilku dobrych lat dzień zaczynam od treningu. Nie ma większego znaczenia, czy jest to siłownia, bieżnia czy rowerek stacjonarny – ważne, żeby poranek był aktywny. To daje mi bardzo dużo pozytywnej energii na cały dzień. Po treningu oczywiście prysznic (zawsze zimny!) i poranna pielęgnacja skóry. Fajnie, że mężczyźni przywiązują do niej coraz większą rolę. Nie chodzi o to, by popadać w skrajności, ale wiemy, że nie wystarczy opłukać twarzy wodą. Trzeba użyć odpowiednich kosmetyków i tu absolutnie polecam dwa produkty: Unit4men oraz Eisenberg. 

Skoro już o skórze mowa – jak wygląda Twój poranny rytuał rozbudzania ciała i skóry? Masz na to jakieś specjalne metody? Zimny prysznic? Jakieś specjalne okłady? Masaż twarzy?

Zdecydowanie nie mam na to czasu. Po każdym treningu szybki prysznic, moje „must have", jeśli chodzi o pielęgnację i działam dalej.

Po jakie kosmetyki wtedy najchętniej sięgasz?

Unit4men pod prysznic, następnie balsam do ciała Nivea, a na koniec pielęgnacja twarzy, czyli od dobrych kilku lat Eisneberg Anti Age Complex.

Jak wiemy, pianki, balsamy i kremy to jednak nie wszystko. W porannej pielęgnacji towarzyszą Ci jakieś gadżety albo urządzenia? Golarka, trymer, maszynka do golenia…? 

Od jakiegoś czasu kładę nacisk na dobrze ogoloną twarz. Tutaj zdecydowanie sprawdza mi się Gillette Fusion5.

Gillette Fusion5 to maszynka systemowa, czyli taka, w której możemy wymieniać ostrza na nowe. Jakie widzisz zalety używania takiej maszynki? 

Przede wszystkim jest ostra jak brzytwa. Pięć ostrzy daje możliwość szybkiego i dokładnego pozbycia się zarostu. To ważne, kiedy czasu nie jest zbyt dużo, a trzeba wyglądać.

Porozmawiamy zatem po męsku o zaroście. Jak często golisz brodę i szyję, żeby utrzymać ja w należytym porządku?

Moim celem jest przede wszystkim codzienne dbanie o siebie. Nie mam w tej kwestii specjalnych rytuałów, nie będę silił się na oryginalność. 

A wąsy? Jeszcze niedawno widywałem Cię z naprawdę gęstymi wąsami, ale widzę, że teraz zniknęły. Sam decydujesz, kiedy je zgolić, czy jednak finalny głos w tej sprawie ma Twoja żona? 

Tak, faktycznie. Miałem taki okres, kiedy wąs pojawił się w moim życiu i na mojej twarzy. Jednak, jak to z wąsem bywa, trzeba o niego dbać i tu znów pomogła mi Gillette Fusion5. Finalny głos w tej sprawie mieli jednak moja żona z synkiem, którzy uznali, że czas go zgolić. Ta maszynka posiada także trymer, który pozwala podgolić zarost, dzięki czemu mamy możliwość regulowania długości włosów. Lubię zmieniać swój image, więc ten sprzęt bardzo mi pasuje.

A co z pielęgnacją całego ciała? Dla niektórych facetów to temat tabu. Trymujesz włosy na klatce piersiowej? Robisz to z jakąś konkretną regularnością?

Myślę, że trymowanie włosów nie jest już tematem tabu. I dobrze! To bardzo ważne, by czuć się dobrze we własnym ciele. Golenie to nie tylko względy estetyczne, ale także higieniczne. Uważam, że mężczyźni powinni pozbywać się zbędnego owłosienia.

A skoro o trymowaniu, muszę jeszcze zapytać, jak sobie radzisz z podrażnieniami skóry po goleniu? Używasz płynu po goleniu, balsamu a może jakiegoś mleczka czy olejku? W tej kwestii też będę potrzebował od Ciebie kilku lifehacków.

Nie mam z tym problemu, bo w kwestii golenia u mnie produkty Gillette idą w parze. Zawsze używam ich pianki, a później balsamu po goleniu. Dzięki temu nie doświadczam przykrych skutków golenia na sucho i podrażnień spowodowanych brakiem nawilżenia skóry. Polecam!

CZYTAJ: Człowiek w wersji 3 w 1. O łączeniu trudnego zawodu ze sportową pasją rozmawiamy z Pawłem Gielem 

ZOBACZ TEŻ: Stylizacje męskich fryzur: czym i jak modnie i efektownie układać włosy?

ELLE MAN POLECA: Męska torba – sprawdź, co znajduje się w torbie Michała Będźmirowskiego czyli Modnego Taty