Część z Was pewnie nie ma czego świętować. I dobrze! Bo kto choć raz spróbował papierosa wie, z jaką łatwością przychodzi zapalenie kolejnego. A zerwać z nałogiem nie jest łatwo. Uzależnienie od nikotyny jest naprawdę duże, porównywane często z tym, które powoduje np. heroina. To nie żart!


Eksperci szacują, że do 2025 roku na całym świecie ma być 1,6 miliarda palaczy.

I choć w wielu krajach pod wpływem działania rządów i organizacji prozdrowotnych palenie papierosów znacząco spadło, to według sondaży CBOS sięga po nie ponad 30 proc. dorosłych Polaków. Osiem milionów z nas. A statystyka niestety nie maleje…

Zaciągamy się pomimo przestróg lekarzy i informacji o szkodliwości palenia. Kolejne paczki to w domowym budżecie spora kwota, podnoszenie cen ma w założeniu powstrzymywać młodzież od rozpoczęcia palenia, ale rozglądając się wokół można wątpić, czy te działania są rzeczywiście skuteczne. O zagrożeniach związanym z paleniem wie każdy, kto sięga po papierosa. Ale palaczy nie powstrzymują nawet drastyczne zdjęcia umieszczane na opakowaniach. Na nikotynowym głodzie, zwyczajnie ich nie zauważają. Czy to możliwe, żeby obyć się bez przysłowiowego dymka, a jednak poczuć w ustach ulubiony smak tytoniu?

Okazuje się, że na świecie powstają produkty stanowiące alternatywę dla uzależnionych. I nie mówimy tu o tabletkach, plastrach czy liquidach. IQOS podgrzewa tytoń, nie spalając go. Poza tym, nie wytwarza dymu ani popiołu, a jedynie aerozol zawierający nikotynę, który ma średnio aż 90 procent mniej szkodliwych substancji. A do tego ani Ty, ani Twoje ubrania po prostu nie śmierdzą. 

 

W Światowy Dzień bez Papierosa życzmy sobie świata bez dymu!