W zestawieniu, za który odpowiadają ludzie z poświęconego przede wszystkim kwestiom finansowym serwisu money.co.uk, znalazło się czterdzieści miast z całego świata. Gdyby kogoś zapytać o to, które miasto zajęło pierwsze miejsce, zapewne usłyszało by się odpowiedź „Monachium” (bo przecież Oktoberfest) lub „Praga” (bo wiadomo, Czesi najbardziej kochają piwo).

Okazuje się jednak, że czołową lokatę zajęło miasto Asheville w Północnej Karolinie. Powód? Biorąc pod uwagę pewne liczby, życie mieszkańców dosłownie kręci się wokół piwa. Nigdzie indziej na świecie na jednego mieszkańca nie przypada tyle browarów – w Asheville działa ich aż dwadzieścia sześć, co jest imponującym wynikiem w kontekście liczby ludności wynoszącej około 100 tysięcy. Podobnie jest w przypadku pubów i barów – na 10 tysięcy mieszkańców jest ich niemal 8. Należy dodać, że o miejscu w rankingu decydowało kilka czynników: wspomniana liczba browarów oraz pubów i barów na 10 tysięcy mieszkańców, ich jakość (o tym decydowały oceny na TripAdvisor) oraz średnia cena pinty piwa (ranking tworzyli Anglicy, stąd użycie takiej jednostki).

Wspomniana wcześniej Praga zajęła drugie miejsce w rankingu, co trudno uznać za zaskoczenie. Tym z kolei jest obecność Krakowa na najniższym stopniu podium. Stolica Małopolski jest co prawda znana ze swojego rozrywkowego charakteru, i to nie tylko w naszym kraju, ale chyba mało kto przypuszczał, że jest aż tak przyjazna piwoszom. Na całkiem wysokim, bo dziewiątym miejscu został sklasyfikowany Wrocław, a na czternastym Warszawa. Polskie miasta swoje lokaty zawdzięczają przede wszystkim dużej ilości lokali oraz relatywnie niewysokim cenom piwa.

10 najbardziej przyjaznym piwoszom miast na świecie

  1. Asheville, USA
  2. Praga, Czechy
  3. Kraków, Polska
  4. Fort Collins, USA
  5. Cincinnati, USA
  6. Buenos Aires, Argentyna
  7. Austin, USA
  8. Dublin, Irlandia
  9. Wrocław, Polska
  10. Grand Rapids, USA