Kiedy masz tyle pieniędzy, że już kompletnie nie wiesz co z nią zarobić, zaczynasz myśleć o podboju kosmosu. Nie jest to może żelazna reguła, ale trudno też mówić o przypadku, skoro dwóch najbogatszych ludzi na świecie (co jakiś czas zamieniają się miejscami, gdy akcje ich spółek spadają lub rosną) traktuje ten temat bardzo serio. Dziś powiemy o Jeffie Bezosie, który niebawem wyruszy na wycieczkę w kosmos.

Długoletni szef Amazonu (niedawno zapowiedział rezygnację z funkcji CEO tej firmy) poleci w przestrzeń kosmiczną w statku stworzonym przez własną firmę Blue Origin. To przedsiębiorstwo ma się zajmować właśnie kosmiczną turystyką. Rakieta New Shephard wcześniej już 15 razy startowała bezzałogowo – lot z Bezosem na pokładzie będzie pierwszym turystycznym w jej historii. Jeff Bezos nie poleci jednak w kosmos sam. Oprócz niego do statku kosmicznego wsiądzie jego brat Mark oraz ktoś (dane nie zostały jeszcze podane do publicznej wiadomości), kto za tę przyjemność zapłacił 28 milionów dolarów.

Cena biletu dla kosmicznego turysty nie była ustalona z góry. O jej wysokości zadecydowała trzydziestodniowa licytacja. Zapowiedziano, że przychód z licytacji zostanie przekazany na cele charytatywne. Sam Bezos nie kryje ekscytacji przed podróżą:

Możliwość zobaczenia Ziemi z przestrzeni kosmicznej zmienia człowieka. Zmienia twoje relacje z planetą i całą ludzkością.

– powiedział szef Blue Origin.

Start rakiety Blue Shepard został zaplanowany na 20 lipca i odbędzie się na pustyni w zachodnim Teksasie.