Podstawowa wersja PS5, czyli z napędem Blu-ray, będzie kosztować na nasze ok. 2299 złotych. Z kolei wersja bez (nie obsłużymy na niej płyt fizycznych) – 1849 złotych. Już 12 listopada konsole trafią do sprzedaży w USA, Meksyku, Australii czy Japonii. W Polsce będziemy mogli je kupić niewiele później, bo 19 listopada. Zamówienia przedpremierowe ruszają w wybranych sklepach 17 września.

To bez wątpienia dobre ceny, gdy weźmiemy pod uwagę, że na PS5 będziemy grali przez następne 5-7 lat. Widać też, że Sony przyjęło zaproszenie i ruszyło na cenową wojnę z Microsoftem, który ostatnio pochwalił się, ile trzeba będzie dać za nowego Xboxa. Przypomnijmy, że za Xbox Series X jest to 2249 zł, zaś Xbox Series S – 1349 zł. Sęk w tym, że Series S nie ma napędu Blu-ray 4K, ma słabszy układ graficzny i mniejszy dysk SSD od Series S. W przypadku PlayStation 5 mamy identyczną specyfikację. Jedyną różnicą jest wspomniany wyżej brak napędu.

PlayStation 5: co zakupimy wraz z konsolą?

Wewnątrz pudełka PS5 znajdziemy także kontroler DualSense, kabel zasilający, kabel USB oraz podstawkę dla konsoli. Urządzenia są objęte 24-miesięczną gwarancją. Jednak za dodatkowy kontroler haptyczny DualSense będziemy musieli zapłacić 319 zł. Co takiego daje? Zapewnia różnorodne odczucia podczas gry. Jako przykład można podać uderzenie w ścianę samochodem lub kopnięcie piłki w FIFA. Nawet podczas biegania przez pola trawiaste wyczujemy różne tekstury. Oprócz tego w przyciskach L2 i R2 zastosowano triggery adaptacyjne, pozwalające graczom poczuć napięcie przy naciąganiu cięciwy łuku.

Jeśli ktoś będzie chciał się „dopakować”, to czekają go jeszcze inne wydatki. Bezprzewodowy zestaw słuchawkowy Pulse 3D to koszt 449 zł, pilot Media Remote 139 zł, stacja ładująca dwa kontrolery DualSense to również 139 zł.

Jest też mniej pozytywna wiadomość. Niestety część gier na PS5 będzie znacznie droższa od tych, które kupowaliśmy na PlayStation 4. Sony wyraźnie podniosło pułap cenowy dla swoich tytułów na wyłączność. Zamiast 60 euro, będzie to 80 euro. Za np. fantastycznie zapowiadający się remake „Demon’s Souls” w podstawowej wersji zapłacimy prawie 360 zł. Naprawdę dużo. W mediach społecznościowych już można znaleźć sporo głosów niezadowolenia z powodu cen gier. Być może Sony zmieni coś w tej kwestii. Tak czy siak wiemy już, że PS5 na pewno zagości w naszych mieszkaniach na stałe.

CZYTAJ TEŻ: PlayStation 5. Sony zaprezentowało wygląd nowego kontrolera DualSense!

ZOBACZ: PlayStation 5: najlepsze gry na konsolę nowej generacji. Na te tytuły warto czekać

ELLE MAN POLECA: Gra „The Last of Us Part II”: najlepsze, co przytrafiło się kulturze w 2020 roku [RECENZJA]