Włoska prasa nie przestaje się rozpływać nad Piątkiem

26 goli w 27 meczach od początku sezonu na włoskich boiskach. Piątek liczby ma po prostu kosmiczne! W ostatnim meczu z Empoli Piątek strzelił siódmą bramkę w piątym meczu dla Milanu. Zachwyca wszystkich po kolei, a w szczególności prasę na Półwyspie Apenińskim. A oto tytuły największych włoskich dzienników:

Tuttosport: Piątek znowu strzela. Milan bez problemów pokonuje Empoli

La Gazzetta dello Sport: Lawina rossoneri. Piątek już nigdy się nie zatrzyma

Oprócz uznania we włoskiej prasie, Piątek jest doceniany przede wszystkim w swoim klubie. Już teraz dla trenera Gattuso jest jedną z kluczowych postaci. Pod wrażeniem Polaka są również jego koledzy z drużyny, którzy podczas charakterystycznej już celebracji Piątka tłumnie do niego podbiegają. Od momentu jego transferu Milan jeszcze nie przegrał. Można śmiało powiedzieć, że legendarny klub powoli się odradza - a Piątek w dużej mierze jest tego symbolem!

„Piątek może kosztować nawet 100 milionów euro”

Wyśmienita forma naszego „Pistolero” z pewnością nie umyka uwadze większych klubów, które poczynania Polaka bacznie obserwują. W rozmowie ze Sport.pl, agent piłkarski David Lee przyznał, że Piątek już teraz może być wart aż 100 milionów euro:

- Jeśli Piątek przez kolejne 2 lata będzie regularnie strzelał po 25-30 goli to może kosztować nawet 100 milionów euro. Wątpię, by latem zmienił klub. Poza tym, kolejnym krokiem po Milanie powinien być Real Madryt albo Barcelona - powiedział Lee.

Piątek, piąteczek, piątunio. Czy nasz „Pistolero” kiedyś się zatrzyma? Oby nie!