Tak jest w przypadku perfum Scandal Pour Homme Jean Paula Gaultiera. To nie tylko luksusowe butelki o ekstrawaganckich kształtach, ale także dzieła sztuki.  Ich pojawienie się na półkach sklepowych to duże wydarzenie, a wręcz, nomen omen, skandal.

Jean Paul Gaultier Scandal Pour Homme – kuszący jeszcze przed otwarciem

Najnowsza edycja kultowych perfum jest inspirowana boksem, co widać już na pierwszy rzut oka. Czerwień opakowania w połączeniu z typografią inspirowaną tą używaną przez producentów sprzętu dla bokserów natychmiast przywodzi na myśl bokserski ring, rękawice i samych sportowców stających do walki. Oczywiście tych zwycięskich, co sugeruje obecność korony.

Wrażenia te utrzymują się po wyjęciu flakonu z opakowania. Korona, czyli atrybut władzy i zwycięstwa pełni tu rolę nakrętki i zwieńczenia całości, a na butelce znalazł się oczywiście napis Scandal.

Jean Paul Gaultier Scandal Pour Homme – zapach silny jak uderzenie boksera

Najważniejszy w tym wszystkim jest jednak zapach. Jego twórcy za punkt wyjścia w tworzeniu wzięli to, co prawdziwie odzwierciedla Jean Paul Gaultiera, czyli niezwykle nowoczesną nutę drewna orientalnego. Jego głowę stanowi świeżość – szałwii i całego owocu mandarynki, zawierajacego także miąższ i pestki. Na nutę serca składają się karmel oraz bób tonka, natomiast baza to zapach wetywerii, dzięki której całość nabiera charakteru świeżo ściętego drewna. Otrzymujemy w ten sposób zapach jednoznacznie męski, świeży i emanujący zdecydowanym, silnym charakterem.

Warto też zwrócić uwagę na spot, który promuje perfumy Scandal. Wystąpili w nim Imaan Hammam i Parker van Noord, a całość została wyreżyserowana przez Jonasa Lindstroema.