Paul był nie tylko przedsiębiorcą, był innowatorem. […] Odważne eksperymenty Paula w zakresie projektowania, dystrybucji i marketingu produktów, a także jego talent do liczb i wydajności sprawiły, że rodzinna firma obuwnicza stała się marką rozpoznawalną na całym świecie” - czytamy w oficjalnym oświadczeniu.

 

Przyczyna śmierci nie została podana do wiadomości publicznej. Biznesmen zmarł w piątek, zaledwie dziewięć dni po tym, jak światło dzienne ujrzała jego książki autobiograficznej zatytułowanej Authentic. Jej tytuł nawiązuje do pierwszego, hitowego dziś, modelu Vansów.

Klasyczne trampki Vans to ikona street wearu. Pomysł na ich powstanie zrodził się w 1966 roku, kiedy to Paul Van Doren wraz z trzema wspólnikami - Jimem Van Dorenem, Gordym Lee oraz Sergem d’Elia - założył w słonecznej Kalifornii Van Doren Rubber Company, firmę zajmującą się produkcją i sprzedażą obuwia. Nikt chyba wtedy nie przypuszczał, że pół wieku później wciąż będą na topie. 

 

Van Doren, który stał na czele marki od jej powstania do 1988 roku, osierocił piątkę dzieci. Syn przedsiębiorcy - Steve Van Doren - odpowiedzialny jest za realizację strategii marketingowej firmy, natomiast jego córka Cheryl jest wiceprezesem działu HR.