Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że Balotelli ma szansę zostać jednym z najwybitniejszych włoskich piłkarzy w historii. Jego kariera rozwijała się szybko, ale w pewnym momencie zawodnik zaczął się cofać w rozwoju. Po opuszczeniu Interu Mediolan, Włoch trafił do angielskiego Manchesteru City, gdzie szybko popadł w konflikt z trenerem. Później swoich sił próbował w takich klubach jak m. in. Liverpool czy Olimpique Marsylia. 

Po kilku sezonowych przygodach w poprzednim roku popularny „Balo" trafił do włoskiej Bresci, występującej w najwyższej włoskiej klasie rozgrywkowej. Jego przygoda z klubem nie trwała jednak zbyt długo. Po zaledwie jednym sezonie klub zdecydował się zrezygnować z usług napastnika, a powodem rozejścia się obu stron miało być leniwe podejście Balotellego do treningów i opuszczanie sesji z trenerem. 

Zanim Włochowi uda się znaleźć nowego pracodawcę (zainteresowane jego usługami są ponoć Genoa, Fiorentina i brazylijski klub Vasco da Gama, zdecydował się on podszlifować swoją formę na boiskach czwartoligowej drużyny z okręgu Bresci. Jak twierdzi sam zainteresowany powodem takiej sytuacji jest bardzo korzystne ulokowanie obiektów treningowych drużyny, które znajdują się w okolicy jego domu.