Czy zastanawialiście się kiedyś jaką powierzchnią samochód styka się z nawierzchnią? Powiem Wam. Samochód osobowy, ważący średnio około półtorej tony, dotyka asfaltu powierzchnią równą kartce formatu A4. Nasze bezpieczeństwo zależy więc od przyczepności do podłoża o powierzchni równej okładce kolorowego magazynu. To niewiarygodne, że dzisiejsze samochody i to te zupełnie zwyczajne, miejskie, potrafią rozpędzić się do prędkości 200 km/h, a utrzymywane są na drodze za pomocą kawałka gumy… i w dodatku ponacinanego w różne wzorki.

Opony - trudny wybór

Jak więc zabrać się do zakupu i wyboru opon? Chcąc kupić sobie nowe buty  nie wchodzicie przecież wołając od progu do sprzedawcy: „Dzień Dobry, poproszę buty”. Ja sam, choć nie jestem miłośnikiem całodziennych „shoppingów” odwiedzam co najmniej kilka sklepów obuwniczych, robiąc rekonesans, wybierając te najlepsze, najbardziej wygodne i dopasowane buty. Nie da się oczywiście stuprocentowo przełożyć problemu wyboru butów na problem doboru opon, ale chcę zwrócić uwagę na to, że zakup ogumienia nie jest procesem łatwym. Jeśli nie jesteś dziennikarzem motoryzacyjnym, albo szefem działu flotowego w dużej firmie, raczej nie masz szansy na udział w testach opon, by samemu przekonać się o walorach poszczególnych modeli. Istnieją jednak niezależne instytucje badawcze jak niemiecki ADAC, które w imieniu konsumentów przeprowadzają szereg testów, na podstawie których klienci mogą dokonać lepszego wyboru. Tu także należy zwrócić uwagę na fakt, że opona, która wygrała testy dla konkretnego rozmiaru (szerokości, profilu i wielkości felgi), nie musi być najlepsza we wszystkich pozostałych rozmiarach.

Opony - droższe nie zawsze najlepsze

Są klienci, dla których podstawowym kryterium podczas wyborów jest cena. Chcą mieć najlepsze, więc wybierają najdroższe. W wielu przypadkach ta strategia będzie trafna, ale rynek opon jest ogromny i tak, jak są buty do biegania i do garnituru, tak opony również mają swoje przeznaczenie. Może się okazać, że kupimy sobie najdroższe opony i z pełnym przeświadczeniem o ich najlepszych parametrach wyruszymy w drogę. Zauważycie, że coś jest nie tak, że samochód nie hamuje tak, jak tego oczekiwaliśmy, że zmienił się komfort jazdy, a na kierownicy powstają takie wibracje, że jesteśmy w stanie rozpoznać jaką farbą pomalowano pasy na jezdni. Opony dzielą się na komfortowe i sportowe, a różnica w ich działaniu jest kolosalna. Sportowa „guma” pracuje w bardzo określonych, specyficznych warunkach, więc musi się rozgrzać, żeby osiągnąć optymalną temperaturę pracy. Dodatkowo wykonana została z twardszej mieszanki gumy i tajemniczych, chronionych patentami, dodatków i z komfortem jazdy mają niewiele wspólnego. Opona ma się sprawdzić na torze, ale może się okazać, że będzie „łapać koleiny” i wyrywać kierownicę, a to już niewiele ma wspólnego z bezpieczeństwem. Do codziennej jazdy, lepiej nadawać się więc będą opony komfortowe, które będąc bardziej wszechstronne zapewnią nam zarówno spokój, jak i bezpieczeństwo, a do tego będą bardziej ciche, co ma bezpośredni wpływ na komfort jazdy.

Opony - dlaczego premium?

Dlaczego powinniśmy wybierać opony marek premium? Odpowiedź znów kryje się w wynikach niezależnych testów. Żeby zobrazować sytuację posłużę się przykładem. Wyobraźcie sobie, że jedziecie swoim samochodem w czasie deszczu i nagle na drogę wybiega wam dziecko goniące za piłką. Zgodzicie się ze mną mam nadzieję, że w tej sytuacji każdy centymetr ma znaczenie i jeśli samochód będzie w stanie zatrzymać się pół metra, a nawet 10 centymetrów przed tym małym, nieświadomym zagrożenia człowiekiem, to wybór klasowych opon jest chyba oczywisty. Drugim przykładem może być sytuacja, w której zbyt późno zauważymy hamujący przed nami samochód. Nie będę wnikał dlaczego tak się stało. Grunt, że mając na felgach najlepsze opony macie szansę na uniknięcie zderzenia, a w konsekwencji sporych wydatków poniesionych na naprawę samochodu. Pytam więc, czy naprawdę tak wielkie ryzyko warte jest zaoszczędzonych 300-400 złotych na komplecie opon?

Opony - zmieniać czy nie?

Aspektów, które wpływają na jakość prowadzenia jest mnóstwo i czasem sam się dziwię, że nie powstała jeszcze oddzielna nauka zajmująca się problemami „czarnych obręczy”. Obiecuję więc, że powrócę jeszcze do tematu opon, by przybliżyć wam tajniki rodzaju mieszanek gumy, ich składu, konstrukcji bieżników. Zajmę się także tematem, czy sezonowa zmiana ogumienia to tylko zabieg marketingowy, czy realny wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Warto ro wiedzieć - szczególnie kiedy słyszymy, że opony powinniśmy zmieniać dwa razy w roku. Prawda to czy fałsz?