Nowy Omega Speedmaster Apollo 11 może pochwalić się kopertą o średnicy 42 mm. Czasomierz został wykonany ze stali nierdzewnej i posiada elementy wykonane z 18-karatowego złota Ceragold. Złoto, której przy tej okazji nazwano Moonshine, można zauważyć m.in. na pierścieniu lunety, cyferblacie oraz godzinowych i minutowych wskazówkach. Zegarek ma klasę wodoszczelności 50 m i stalową bransoletę. W zestawie jest również pasek Velcro z czarną warstwą z korka. Ten model napędzany jest nowym mechanizmem 3861.

CZYTAJ TEŻ: Zegarki Jamesa Bonda. Oto modele, które agent 007 nosił w swoich filmach

Nawiązania do misji Apollo 11 odnajdziemy na tarczy małej sekundy, gdzie umieszczono złotą sylwetkę astronauty Buzza Aldrina schodzącego z łazika na powierzchnię Księżyca. Z kolei na deklu wykonano element, który wyraźnie przypomina odciśniętą stopę na satelicie Ziemi. Nie zabrakło także miejsca dla słynnej wypowiedzi Neila Armstronga: „One small step for a man, one giant leap for mankind”. To wszystko prezentuje się ciekawie, nie wpadając przy tym w niepotrzebne efekciarstwo.

Omega Speedmaster Apollo 11 50th Anniversary powstanie w ilości 6969 egzemplarzy. Trzeba przyznać, że jak na limitowaną edycję, to całkiem sporo sztuk. Czasomierze pojawią się w autoryzowanych butikach Omegi w czerwcu tego roku. Cena zegarka wyniesie ok. 38 tys. złotych.

Aldrin o zegarku

Warto wspomnieć na koniec, że zarówno Neil Armstrong, jak i Buzz Aldrin mieli podczas swojej misji na rękawach skafandrów zapięte Speedmastery. Jednak Armstrong zostawił swój zegarek w module księżycowym LM jako kopia zapasowa (elektroniczny timer statku szwankował). Noszenie zegarka podczas chodzenia po powierzchni Księżyca było opcjonalne. W końcu niewiele rzeczy jest mniej potrzebnych w takiej sytuacji, niż wiedza o godzinie w Houston w Teksasie. Niemniej jednak, będąc miłośnikiem zegarków, postanowiłem przypiąć Speedmastera do prawego nadgarstka wokół mojego obszernego skafandra kosmicznego – uzasadniał swoją decyzję Aldrin. Co ciekawe, zegarek Aldrina później zagubił się podczas wysyłki do Instytutu Smithsona.

CZYTAJ TEŻ: Seiko świętuje 50-lecie Nissana GT-R. Oto niezwykły zegarek z mechanizmem Spring Drive